Potrzeba nam lat wielu by po rozstaniu obeschły łzy. Czas leczy rany – to prawda, Lecz ciągle cierń w sercu tkwi. Krystyna Świrniak-Mateuszuk Dzień 17 września Sybiracy obchodzą jako Dzień Sybiraka, jako święto, chociaż była to i jest tragiczna data dla całego kraju, dla milionów Polaków, a w szczególności dla zesłanych w najdalsze zakątki Syberii. Jej skutki odczuwaliśmy jeszcze przez dziesięciolecia po zakończeniu wojny. Obchodzimy ten dzień jako memento. I Sybiracy przez ten czas, do dzisiaj, wypełniają dług pamięci, przekazywania „żywej lekcji historii” poprzez wspomnienia opowiedziane (lub opisane) na spotkaniach z młodzieżą w szkołach, na spotkaniach kombatanckich ze społeczeństwem. Są to autentyczne (więc wiarygodne) tragiczne losy własne, rodziny czy najbliższych na zesłaniu „wo głubinie sybirskich rud…” – jak pisał rosyjski poeta Aleksander Puszkin. Spłacamy dług wobec tych, którym nie dane było wrócić do ojczyzny, poprzez tzw. znaki pamięci Sybiru – tablice informacyjno-okolicznościowe, pomniki, nazwy ulic, skwerów, rond, izby pamięci, sztandary, kroniki działalności kół, publikacje w regionalnej prasie oraz najważniejsze – publikacje wspomnieniowe Sybiraków. Oddział Związku Sybiraków w Koninie wydał dwie książki „Sybirackie losy zesłańców regionu konińskiego” (1993 i 1999 r.). Nasi członkowie bardzo aktywnie włączyli się do działań na rzecz propagowania i utrwalania losów zesłańców Sybiru w naszym regionie. Praca rozłożona jest na cały rok, a Dzień Sybiraka jest tylko jej uroczystym podsumowaniem w obecności całej sybirackiej rodziny, przedstawicieli władz miasta, duchowieństwa i reprezentantów innych związków kombatanckich. W ostatnich latach naszej działalności na szczególne wyróżnienie zasługuje oficjalne podpisanie Porozumienia o współpracy pomiędzy Związkiem Sybiraków regionu konińskiego i I Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki w Koninie w dniu 17 września 2012 r. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz Konina i powiatu, duchowieństwa, poseł Tomasz Nowak, przewodniczący Miejskiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych Józef Rokiciński, dyrekcja, nauczyciele, młodzież I LO w Koninie. Uczniowie przygotowali piękny program słowno-muzyczny. Drugim bardzo ważnym wydarzeniem tego dnia było powołanie do życia Honorowego Klubu Wnuka Sybiraka przy I LO w Koninie, do którego przystąpiło 30 licealistów. Opiekunem szkolnym została nauczycielka historii Arleta Kędziora-Kurz, a z ramienia Sybiraków Maria Pawłowska i Stanisława Ristowska. Uczniowie otrzymali legitymacje z wypisanymi obowiązkami członka Klubu. Był to symboliczny, ale bardzo ważny akt „adopcji wnuków” przez Sybiraków – sądzę, że jeden z pierwszych w Polsce i godny naśladowania. Nasi prawdziwi wnukowie nie zapominają o nas, ale większość wyjechała z Konina i trudno o kontakt z nimi. Młodzież licealna co trzy lata odnawia się, tzn. przyjmujemy nowych wnuków. Bardzo cenimy sobie współpracę z nimi: wspólnie organizujemy uroczystości sybirackie, często gościmy na uroczystościach szkolnych, urządzamy razem Izbę Pamięci Sybiru (jej uroczyste otwarcie nastąpiło w dniu 17 września 2014 r.), wnukowie odwiedzają nas w domu. Ostatnio młodzież opracowuje materiały dotyczące znaków pamięci Sybiru. Za zaangażowanie na rzecz Oddziału Związku Sybiraków w Koninie Srebrną Odznaką Honorową za Zasługi dla Związku Sybiraków odznaczone zostały dyrektor I LO w Koninie Jolanta Fabisiak i opiekunka Honorowego Klubu Wnuka Sybiraka Arleta Kędziora-Kurz. Dzień Sybiraka 17 września 2015 r. był dla nas dniem nie tylko uroczystym, ale i pełnym dumy. Powód? Zarząd Główny Związku Sybiraków docenił naszą wieloletnią pracę i przyznał Oddziałowi Złotą Odznakę Honorową za Zasługi dla Związku Sybiraków. Taką odznakę otrzymała również prezes Zarządu Oddziału Jadwiga Grabiec. Przedstawiłam tylko niektóre działania naszego Zarządu i członków Oddziału na rzecz społeczności konińskiej i niektóre formy dzielenia się ze społeczeństwem naszymi wspomnieniami z okresu wywózek Polaków na Sybir. Pamięć należy pielęgnować jak miłość. Jednym z naszych haseł jest parafraza hymnu: „Jeszcze pamięć nie zginęła, póki my żyjemy”. Z przykrością należy odnotować, że stan liczebny Sybiraków gwałtownie maleje z roku na rok. Jesteśmy świadomi tego, że im więcej znaków pamięci historycznej przekażemy młodszemu pokoleniu, tym dłużej będzie ona trwać i tym lepiej wypełnimy dług pamięci wobec tych, których kryje obca „nieludzka ziemia”. Zakończyć chcę słowami Sybiraka poety Mariana Jonkajtysa: Sybiracy – Zesłańców Spadkobiercy, Tych, co Polsce Dali z życia ofiarę, Przelejemy W naszych wnuków serca Wolę walki: za Wolność i Wiarę… Maria Pawłowska z „wnukami” przy urządzaniu Izby Pamięci Sybiru przy I LO w Koninie w 2015 r. 10 lutego 2016 r. przedstawiciele Oddziału ZS w Koninie złożyli kwiaty i zapalili znicze pod pomnikiem Pomordowanym na Wschodzie. Nie zabrakło też młodzieży z Honorowego Klubu Wnuka Sybiraka Sybiracy i „wnukowie” na nieoficjalnym spotkaniu, tzw. blinach Oprac.: Maria Pawłowska, sekretarz Zarządu Oddziału ZS w Koninie Przeczytano 52 Nawigacja wpisu „Cierpieniu – prawdę, umarłym – modlitwę” 76. rocznica pierwszej masowej wywózki Polaków na Sybir w Kotli