Człowiek jest wielki, nie przez to, co ma, kim jest,
lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

Jan Paweł II

Sybirakom data 10 lutego 1940 r. jest dobrze znana. Łączy się ona z pierwszą masową wywózką Polaków na Sybir. W tym dniu, tradycyjnie po mszy świętej w kościele NMP w Gdyni maszerujemy pod nasz pomnik „W Hołdzie Zesłańcom Sybiru”. Po zapaleniu zniczy modlimy się za zmarłych, którzy pozostali „na nieludzkiej ziemi”.

Tak się składa, że Gdynia – miasto, które Sybiracy wybrali jako „drugą małą ojczyznę” – 10 lutego obchodzi swoją rocznicę – nadania praw miejskich. Z tej okazji rokrocznie odbywa się uroczysta sesja Rady Miasta Gdyni, na której wręczane są medale i wyróżnienia wybitnym postaciom miasta. W tym roku z okazji 88. rocznicy nadania Gdyni praw miejskich uroczystość odbyła się w Teatrze im. Witolda Gombrowicza w Gdyni.

Muszę nieskromnie przyznać, że Rada Miasta Gdyni Uchwałą nr XXXVIII z dnia 15 stycznia 2014 r. nadała mi Medal im. Eugeniusza Kwiatkowskiego „Za Wybitne Zasługi dla Gdyni”. Medale te są nadawane raz w roku, tylko trzem osobom.

Moją laudację odczytała Małgorzata Balsewicz, radna Miasta Gdyni. Zrobiła to w tak wzruszający sposób, wspominając moją syberyjską drogę oraz tragiczne przeżycia przy śmierci mojej kochanej mamy, że wiele osób ocierało łzy.

Przy fanfarach poproszono mnie na scenę. Nagrodę odebrałem z rąk Stanisława Szwabskiego, przewodniczącego Rady Miasta oraz Wojciecha Szczurka, prezydenta Miasta Gdyni. Na tę okazję miałem przygotowane wystąpienie, ale ze wzruszenia zdołałem jedynie podziękować wszystkim, a szczególnie dyrektorom gdyńskich szkół, którzy wnioskowali i popierali moją kandydaturę. Moje wzruszenie i zażenowanie publiczność właściwie odebrała, schodząc z sceny otrzymałem gromkie, długie brawa.

Po dekoracji otrzymałem mnóstwo kwiatów oraz pisemnych gratulacji od gdyńskich szkół, osób prywatnych i rodziny, która mnie wspierała. Pozwolę sobie zacytować krótki fragment jednego z listów od mgr Aliny Mroczkowskiej, dyrektor IX LO im. Marszałka Józefa Piłsudskiego:

„W swojej pracy w Związku preferował Pan zawsze prawość, sprawiedliwość i uczciwość, uznając jednak potrzebę przebaczenia doznanych krzywd i bardzo złych życiowych doświadczeń. Świadomość własnej bardzo trudnej przeszłości pomogła Panu włączyć młodzież naszego Liceum w długi szereg pokoleń przekazujących następnym wspólne dobro – Ojczyznę.

Medal im. Eugeniusza Kwiatkowskiego stanowi ukoronowanie życiowej działalności, wspaniały dowód na to, że to wszystko, co Pan przeżył, zdziałał i osiągnął, »dało plon stokrotny«”.

Jestem dumny z tego, że mieszkam w mieście, w którym żyli i działali tacy wspaniali ludzie jak wspomniany Eugeniusz Kwiatkowski, inż. Tadeusz Wenda i wielu innych budowniczych Gdyni.

Otrzymany medal dedykuję moim koleżankom i kolegom – Sybirakom, bez których nie byłyby możliwe moja działalność, osiągnięcia oraz uznanie wśród społeczności Gdyni.

Na uroczystość zostali zaproszeni przedstawiciele Zarządu Oddziału Wojewódzkiego Związku Sybiraków w Gdańsku w osobach Zofia Kłoczko i Irena Witort oraz Kordian Borejko.

Pragnę zapewnić mieszkańców Gdyni, „Moich Sybiraków”, że dopóki starczy mi sił, zrobię wszystko, by być godnym nadanego odznaczenia imienia sławnego budowniczego Gdyni.

Najszlachetniejszy w całym ludzkim tłumie
jest ten, kto prócz swoich łez, łzy innych rozumie.

My Sybiracy, jak nikt inny, te łzy rozumiemy. Wylewaliśmy je, chowając naszych bliskich w dalekich stepach Kazachstanu i tajgach Syberii oraz płacząc po zamordowanych w Katyniu naszych ojcach.

Od lewej: prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, przewodniczący Rady Miasta Stanisław Szwabski, Aleksander Ryziński

Oprac.: Aleksander Ryziński

Click to listen highlighted text!