W dniu 6 grudnia 2024 roku wzięliśmy udział w wernisażu wystawy pod wyżej wymienionym tytułem. Wystawa czasowa była zlokalizowana w Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku. Kuratorami wystawy byli: Ewelina Kamieńska i Kamil Kopania.

Dyrektor Muzeum, prof. Wojciech Śleszyński przywitał zaproszonych gości wg rangi i zajmowanego stanowiska, i słowami – „Bezkres Sybiru” to wyjątkowy projekt, który przekracza granice muzealnictwa historycznego, zaprasza do głębokiej refleksji nad doświadczeniem zesłań na Sybir przez pryzmat sztuki współczesnej. Muzeum będąc miejscem otwartym na dialog stale poszukuje nowych sposobów na ożywianie historii  oraz budowanie mostów między przeszłością a współczesnością.

Wśród znamienitych gości byli: dr Tadeusz Kobzdej, ambasador RP w Mołdawii, Katarzyna Jamroz, przewodnicząca Rady Miasta Białegostoku oraz prof. Marta Kosior-Kazberuk rektor Politechniki Białostockiej.

Obecni byli artyści i artystki z Instytutu Sztuki Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej oraz świadkowie historii w osobach: Teresa Borowska, Tadeusz Borowski-Beszta, Jolanta Hryniewicka, Wanda Kościuczuk, Zenon Puchalski, Janina Rutkowska, Barbara Sokólska, Stanisława Tankiewicz.

W przemówieniach kuratorów dominowała myśl, by wspomnienia i przeżycia przekazane przez Sybiraków nie tylko w strefie fizycznej i psychicznej przełożyły się w pracach twórców na „żywą historię”, by trauma Sybiru była uwidoczniona w ich pracach. I tak też się stało.

Nie będę pisała recenzji z wystawy, bo nie taka moja rola, ale każde dzieło budziło zadumę, nostalgię i zmuszało do refleksji. Zatrzymam się tylko na niektórych dziełach.
Stół, zwykły stół, ale jakże wymowny w swoim obrazie – jest centralnym miejscem gromadzenia się rodziny. A tymczasem pokryty jest datami i rysami odmierzającymi czas pobytu w tak nieludzkim bezkresie przestrzeni. W tej przestrzeni tli się też nadzieja – symbol – coraz bliżej do wyrwania się z tego miejsca i powrotu do utraconej rodziny, kraju.

Chleba naszego powszedniego – na tle czarnej przestrzeni, leży kromka chleba wykonana z jaspisu. Chleb – marzenie wszystkich Zesłańców, żeby choć raz najeść się do syta. W modlitwach eucharystycznych mówimy – chleba naszego powszedniego daj nam Panie. Nasi dziadowie żegnali chleb znakiem krzyża, a wszelkie ułomki podnosili z ziemi z czcią, szacunkiem i ucałowaniem. O kromce chleba, niedościgłe marzenie, pisała poetka i Sybiraczka Zofia Metelicka.

„Bezkres ciszy” to przestrzeń, która staje się schronieniem i ucieczką przed strachem, bólem i codziennym cierpieniem. Praca poświęcona jest dzieciom, które w szarej i bolesnej codzienności nie umiały się odnaleźć i zdobywały pożywienie wszelkimi sposobami. Jedyną opoką była matka, po codziennej wyniszczającej pracy zajmowała się domowymi obowiązkami i kojeniem traumy dzieci. Czy ta trauma w podświadomości dorosłych dziś osób jeszcze pozostała? Przekraczanie granic umysłu jest niepoznawalne.

Uczestnicy wernisażu, mogli uczestniczyć w performance, którego autorem był prof. Janusz Bałdyga z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu.

Opracowała: Jolanta Hryniewicka 

 

Click to listen highlighted text!