10 lutego 2024 r. w Przemyślu odbyły się uroczystość upamiętniająca  84. rocznicę pierwszej masowej deportacji Polaków na Sybir.

Przemyśl – miasto, w którym rzeka San była granicą pomiędzy dwoma okupantami hitlerowskim i sowieckim został boleśnie doświadczony. Mieszkańcy miasta i powiatu przemyskiego w tragiczna noc z 9 na 10 lutego 1940 roku zostali wyrwani z domów i deportowani na Sybir, na „nieludzką ziemię”.

Przemyski Oddział Związku Sybiraków od wielu lat wraz z Prezydentem Miasta Przemyśla, Centrum Kulturalnym w Przemyślu, Stowarzyszeniem Rekonstrukcji Strojów Historycznych „Damy i Huzary”, Stowarzyszeniem Rekonstrukcji Historycznych X D.O.C jest współorganizatorem uroczystości o wymownej nazwie „ZAPAL ZNICZ WYWIEZIONYM”.

Uroczystości rozpoczęły się o godz. 13.00 Mszą św. koncelebrowaną w kościele pw. Św. Trójcy, której przewodniczył ks. bp Krzysztof Chudzio. Uczestników fragmentem wspomnień Leokadii Orlickiej – wówczas 9-letniej dziewczynki – proboszcz ks. dr Arkadiusz Jasiewicz.
„Przed wyjściem mama kazała nam klęknąć i głośno zaczęła odmawiać „Pod Twoją obronę”. Potem zdjęła ze ściany krucyfiks i podała nam do pocałowania. Cywil wyrwał go matce z rąk. Z rozmachem połamał go na kolanie i rzucił na podłogę….”
Historia Zesłańców uświadamia nam dobitnie, że  odzyskana wolność i niepodległość była nie tylko wywalczona ale i wycierpiana i przede wszystkim wymodlona.

Homilię wygłosił ks. Prałat Jan Mazurek kapelan Związku Sybiraków Oddział w Przemyślu, w której m.in. powiedział:
„Dobrze się dzieje, że nasze świętowanie i pamięć ma wymiar duchowy, że zawsze zaczynamy Mszą św. Trudne dzieje historii były przeplatane z Bogiem i wiarą (…). Słyszeliśmy ewangelię o rozmnożeniu chleba. To Sybiracy najbardziej wiedzą jaką ma wartość chleb. Żydzi byli głodni trzy dni, nie jedli i Jezus się ulitował. Sybiracy przez 3 i więcej lat czuli głód.
Można powiedzieć, że o Sybirakach zapomniał cały świat w czasie wywózek i później. Przez 50 lat nie wolno było mówić o deportacjach. Ta pamięć, historia nie była przekazywana w książce, pomniku, tablicy była przekazywana w sposób bardzo oszczędny słowem. Pielęgnowana w ludzkich sercach, w bólu. Mamy obowiązek zadbać o wspólny los naszej Ojczyzny. Niech ta uroczystość nas mobilizuje by kochać Ojczyznę”.
Eucharystię uświetniła Salezjańska Orkiestra Dęta „Augustino”.

Po Mszy św. uczestnicy zgromadzeni przed tablicą umieszczoną w arkadii kościoła i upamiętniającą kolejne rocznice deportacji Polaków na „nieludzką ziemię” zapalili znicze pamięci. Następnie uformowano marsz, który przeszedł od tablicy wzdłuż rzeki San do Pomnika „Zesłańcom Sybiru i Ofiarom Katynia”.

Przed pomnikiem ustawiono biało-czerwone znicze w kształcie serca, które były symbolem miłości i podziękowania przez żyjących Zesłańców swoim Matkom i Ojcom! Tak Dzieci Sybiru wyraziły swoją miłość dla rodziców. To dzięki Nim żyją dziś w podeszłym wieku Dzieci Sybiru.

Patriotyczna część uroczystości rozpoczęła się odegraniem Hymnu Sybiraków, modlitwy ekumenicznej, którą odmówili: ks. prałat Jan Mazurek, ks. prałat płk Władysław Kozicki, ks. mjr Włodzimierz Skoczeń i ks. prot. płk Jerzy Mokrauz – z Prawosławnego Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego.

Przemyska poetka Teresa Paryna odczytała wiersz poświęcony sybirakom przemyskim.

Sybirakom przemyskim

Choć wrócili,
już nie uciekną –
tamten pejzaż wrogo dziki
będzie ich ścigał.
Będzie za nimi się wlókł
smak głodu,
świst bicza,
jad słów:
„ Wy Polaczki
ja by was wsjech wystrylał!”

Nie uciekną,
choć białe piekło
czas przygasza, oddala.
Teraz tylko
gdzieś na zwrotnicy dziejów,
na rampie wspomnień
staną żywym pomnikiem.
I dalej nieść będą
przez bolesną pamięć,
przez akademie, rocznice,
tamten czas upodlony.

W ich oczach
już na zawsze zostaną –
chłodna biel,
syberyjska dal
jak szeroko rozwarta
paszcza śmierci.

Podczas oficjalnych wystąpień głos zabrał wiceprezes przemyskiego Oddziału Związku Sybiraków Marian Boczar. W swoim wystąpieniu przybliżył zgromadzonym daty deportacji Polaków na Sybir i do Kazachstanu. Ten plan został sporządzony na podstawie decyzji Rady Komisarzy Ludowych z 5 grudnia 1939 r.
Pan Marian przypomniał, że deportacje Polaków odbywały się podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu. Według źródeł Związku Sybiraków łącznie deportowano 1 750 tyś. Polaków. Mówca zaapelował do zebranych o pamięć o Zesłańcach Sybiru i o to aby w podręcznikach szkolnych było więcej wiadomości o losie Polaków deportowanych w głąb ZSRR.

W tym dniu osoby zasłużone dla Związku Sybiraków zostały odznaczone Odznaką Honorową Sybiraka: Pan Wojciech Bakun Prezydent Miasta Przemyśla, Pani Irena Wywrot – Wydział Promocji i Kultury UM, Pan Michał Thier – Wydział Promocji i Kultury UM, Pani Krystyna Rzepczyńska członkini Związku Sybiraków, Pani Bożena Stępka członkini Związku Sybiraków i Pani Katarzyna Boczar – wnuczka Sybiraczki

Pan Marcin Orłoś – syn Sybiraka odczytał Apel Pamięci Sybiraków. Na zakończenie uroczystości przed pomnikiem zostały złożone kwiaty i zapalone znicze pamięci dla wywiezionych.

Przedstawiciele Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Strojów Historycznych „Damy i Huzary” wcielili się w postacie wywiezionych na Syberię mieszkańców Przemyśla i okolic. Wartę honorową przy pomniku wystawił 5. Batalion Strzelców Podhalańskich.

Opracował: Marian Boczar
Zdjęcia: Katarzyna Boczar i Łukasz Sztolf

Więcej na stronie internetowej: http://sybiracy-przemysl.pl/

 

Click to listen highlighted text!