Rozpoczynając cykl reportaży na temat działalności w zakresie współpracy Sybiraków z młodzieżą z wielkopolskich szkół przedstawiam zdjęcie ze spotkania uczestników patriotyczno- historycznego wyjazdu na Wileńszczyznę w 2017 r. z „najmłodszymi” (minimum 90 lat) Sybirakami z poznańskiego Oddziału ZS. Było to uwieńczenie wyjazdu „Śladami wielkich Polaków, wileńskich Sybiraków oraz wileńskiej AK”.  Do zorganizowania tego typu wyjazdu skłoniło mnie bardzo duże zaangażowanie uczniów szkół, do których byliśmy zapraszani w ramach edukacji sybirackiej.

Byłem bardzo ciekawy, jak przyjmie taki wyjazd młodzież? Wspólnie z dyrektorami czterech szkół, z którymi najczęściej współpracowaliśmy, wybraliśmy uczniów w wieku 15- 18 lat. W czasie 5-cio dniowego wyjazdu zwiedziliśmy zabytki Wilna – piękną starówkę wileńska rozpoczynając od pokłonu Matce Boskiej Ostrobramskiej, do której przychodzili wielcy i skromni ludzie różnych wyznań i różnych narodowości, m.in. Józef Piłsudski, czy Adam Mickiewicz.
Wędrówki śladami Mickiewicza, Słowackiego, Kraszewskiego, Moniuszki, Miłosza i wielu innych. Zapoznanie się z historią powstania Uniwersytetu Stefana Batorego i jego słynnych wykładowców, w katedrze wileńskiej lekcja o pokoleniu Jagiellonów, wizyta na „Rossie” słynnym cmentarzu, gdzie spoczywa Matka J. Piłsudskiego i Jego Serce, a także na cmentarzu Antokolskim, gdzie spoczywają legioniści.

Wizyta w polskich szkołach w Wilnie ( im. Papieża Jana Pawła II ), średniej szkole w Mejszagole oraz podstawowej w Rzeszy.  Przygotowane specjalnie dla nas posiłki z wileńskimi smakołykami oraz spotkania integracyjne z uczniami tych szkół. Ruszamy do dzielnicy Wilna – Nowej Wilejki. Przy pomniku Zesłańców Sybiru oraz stojących na torach wagonach h towarowych i parowozu z czerwoną gwiazdą zapoznajemy się z historią zesłań na Sybir Polaków i nie tylko. Zesłania z tych terenów trwały od 1940 do 1956 roku.
W wielkim skrócie poznajemy historię wileńskiej Armii Krajowej i zapalamy  znicze na grobach żołnierzy AK.

Wracamy do Poznania. Zaskoczyła mnie młodzież, która zamiast pędzić do czekających rodziców podbiegała do mnie i dziękowała za możliwość poznania bardzo ciekawego fragmentu historii Polski.

Określili to tak : …myśmy myśleli, ze to będzie zwykła wycieczka szkolna, bo przecież Wilno to nie Paryż, Londyn czy Rzym. A okazało się, że ten wyjazd to było wielkie ŁAU !!!
Po takim zakończeniu trzeba było i to zrobiłem : „cykliczne wyjazdy patriotyczno- historyczne śladami  Wielkich Polaków„.

Click to listen highlighted text!