Mszę świętą z okazji rocznicy pierwszej masowej deportacji na Sybir w kościele Miłosierdzia Bożego w Stalowej Woli, przy licznym udziale wiernych i członków Koła Związku Sybiraków, w dniu 12 lutego 2017 r. sprawował ks. prałat Jan Kozioł. W wygłoszonej homilii mówił, że wielu zesłańców na Syberię i w stepy Kazachstanu nie ma swych grobów cmentarnych. Często nie było z czego wykonać krzyża i trumny. Wspólną modlitwą otoczmy tych nielicznych Sybiraków, którzy jeszcze żyją. Módlmy się o zdrowie dla nich i opiekę Bożą. Sybiracy zachowali wiarę w Boga tam, na ziemi syberyjskiej, gdzie nie było kościołów i księdza. Ta wiara w opatrzność Bożą umacniała ich i dawała nadzieję na przetrwanie, mimo głodu, chłodu, chorób i katorżniczej pracy. Wywieziono ich z domów rodzinnych na ziemiach przyłączonych do Związku Radzieckiego w l939 r. To były cztery masowe deportacje polskich rodzin.

Wywożono również polskie rodziny z tzw. Podola Ukraińskiego, spod Żytomierza, Kamieńca Podolskiego już w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Były to lata 1936–1938. Wywożono te rodziny, bo nie chciały wyrzec się wiary w Boga. To był odwet władz komunistycznych za nieugiętą postawę religijną i patriotyczną. Potomkowie ich, wnuki żyją jeszcze w Kazachstanie. Marzą o przyjeździe do Polski. W ich myślach i marzeniach Polska jest ich ojczyzną. O tych Polakach winniśmy pamiętać w naszych modlitwach.

Przed mszą prezes Zarządu Koła Związku Sybiraków w Stalowej Woli Zbigniew Paszkiewicz, zwracając się do młodzieży, powiedział: „10 lutego 1940 r. jest to data pierwszej deportacji Polaków, jakże to dla was odległa data. Dla zesłańców Sybiru ta data jest bolesną raną w ich życiu i pamięci. Zostali wygnani ze swych domów w tajgi i stepy Kazachstanu. A była to pierwsza z czterech deportacji Polaków. Wywożono głównie kobiety i dzieci. Mężowie i ojcowie tych dzieci byli już w więzieniach, łagrach śmierci lub rozstrzelani w Katyniu i innych miejscach zbrodni w Związku Radzieckim. Te kobiety i dzieci wywożono tylko dlatego, że były Polakami. Wywożono nawet niemowlęta. To był program niszczenia narodu polskiego”.

W czasie mszy świętej wystąpiły zaproszone przez prezesa Zarządu Koła ZS połączone chóry dziecięce Puellarum Cantus i Mały Cantus, pod dyrekcją Teresy Michałkiewicz. Sybiracy i uczestnicy mszy ze wzruszeniem wysłuchali Hymnu Sybiraków w wykonaniu dzieci. Słowa hymnu to historia zesłań polskich pokoleń na Syberię. Niemal każde pokolenie Polaków od końca XVIII w. po XX w. doznało losu zesłania na Syberię.

„»Na nieludzkiej ziemi znowu polski trakt wyznaczyły bezimienne krzyże« – kobiet, dzieci i mężczyzn z polskich rodzin. Módlmy się, by tak tragiczny los już nigdy nie spotkał Polaków” – mówił prezes Zbigniew Paszkiewicz.

W mszy świętej Sybiraków uczestniczyli parlamentarzyści senator Janina Sagatowska, poseł Rafał Weber oraz władze miasta z prezydentem Lucjuszem Nadbereżnym na czele. Były również poczty sztandarowe Urzędu Miasta, harcerzy Związku Harcerstwa Polskiego z komendantem Hufca ZHP w Stalowej Woli Zbigniewem Partyką na czele oraz harcerzy Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej i szkół w Stalowej Woli, z opiekunami młodzieży.

Wspólne zdjęcie chórzystów Puellarum Cantus i Małego Cantusa, Sybiraków i pocztów sztandarowych

Wspólne zdjęcie chórzystów Puellarum Cantus i Małego Cantusa, Sybiraków i pocztów sztandarowych

Oprac.: Zbigniew Paszkiewicz, prezes Zarządu Koła ZS w Stalowej Woli

Click to listen highlighted text!