Z głębokim smutkiem i żalem zawiadamiamy, że w wieku 99 lat, zmarła śp. Henryka Dobosz Żegnamy dzisiaj Panią Henrykę Dobosz wspaniałą, dzielną kobietę., kochaną mamę, babcię, prababcię. Długoletnią sekretarz Związku Sybiraków na Opolszczyźnie w ostatnim czasie z nadanym tytułem Honorowej Sekretarz. Urodziła się 25 maja 1930 roku w Podzamczu w powiecie dubieńskim w województwie Wołyńskim jako córka legionisty, który walczył w 1920 roku z bolszewikami. Po zdradzieckiej agresji sowietów na Polskę w 1939 i aneksji tego obszaru Polski, 10 lutego 1940 roku zostali pierwszym transportem, wraz z rodzicami i czwórką rodzeństwa wywiezieni przez NKWD z osady Wola Piłsudskiego (ziemie te tato otrzymał za zasługi jako legionista) do Krystaforowa, skąd trafili do obozu Nowyjbyt w Szeszegowie w okolicy Archangielska na Syberii. Rok później zostali przewiezieni do Uzbekistanu a następnie do Kazachstanu nad rzekę Czu. Do Polski wróciła w czerwcu 1946 roku. Przyjechała na Dolny Śląsk do Jeleniej Góry. W Opolu zamieszkała od 1960 roku. Tu uzupełniła wykształcenie, skończyła szkołę podstawową oraz zrobiła maturę w Technikum Ekonomicznym. Całe życie przepracowała jako księgowa. Po latach pracy w Oddziale Związku Sybiraków w Opolu na Walnym Zebraniu Członków Związku przyznano jej tytuł Honorowego Sekretarza Związku Sybiraków oddział w Opolu. Wielokrotnie odznaczana za zasługi. Przez Prezydenta RP Złotym krzyżem zasługi, Krzyżem Zesłańców Sybiru, Krzyżem Więźnia Politycznego. Otrzymała również Odznakę Honorową Obrońców Kresów Wschodnich II RP a także srebrną i złotą Odznakę Zasłużonej Dla Związku Sybiraków. Jeszcze niedawno z rąk wojewody odbierała Złotą Honorową odznaką Za zasługi dla Związku Sybiraków’. Bardzo zaangażowana, mimo choroby, dzięki kochanej córce Jadzi do końca systematycznie uczestniczyła w zebraniach naszego związku. A dzisiaj niestety, nieubłagany los zdecydował inaczej. Gdy dożyła pięknego wieku 96 lat, odeszła od nas. Żegnamy ją z wielkim smutkiem i żalem. Przez całe życie, jak to Sybiraczka, przeszła przebojem. Mimo dorastania w tragedii II wojny światowej, ciągłej walki o przetrwanie w bardzo ciężkich warunkach na zesłaniu, nigdy się nie poddawała. Utrata w transporcie na Sybir braciszka a następnie w 1943 roku ojca odcisnęła wielkie piętno na jej psychice. Jak dla większości Sybiraków z trudem przychodziło jej wspominanie tych tragicznych chwil. Spoczywaj w spokoju, na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci. Przeczytano 46 Nawigacja wpisu śp. Mieczysław Pogodziński Śp. Wiktor Klencer