{"id":13519,"date":"2020-05-09T18:19:14","date_gmt":"2020-05-09T18:19:14","guid":{"rendered":"http:\/\/sybiracyzg.pl\/?p=13519"},"modified":"2021-02-21T17:36:14","modified_gmt":"2021-02-21T17:36:14","slug":"historycy-kazachstanu-z-naukowo-badawczego-centrum-ustnej-historii-przy-uniwersytecie-pedagogicznym-im-abaja-w-almaty-dokumentuja-polskie-slady","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/sybiracyzg.pl\/?p=13519","title":{"rendered":"Historycy Kazachstanu z Naukowo-Badawczego Centrum Ustnej Historii  przy Uniwersytecie Pedagogicznym im. Abaja w A\u0142maty dokumentuj\u0105 polskie \u015blady"},"content":{"rendered":"<p>Pod koniec ubieg\u0142ego roku w Kentau \u2013 mie\u015bcie wchodz\u0105cym w sk\u0142ad wojew\u00f3dztwa turkiesta\u0144skiego (kt\u00f3re w latach wojny nazywa\u0142o si\u0119 po\u0142udniowo-kazachsta\u0144skie) Naukowo-Badawcze Centrum Ustnej Historii (Ajty\u0142gan tarich w j\u0119zyku kazachskim) dzia\u0142aj\u0105ce przy Uniwersytecie Pedagogicznym imienia Abaja w A\u0142maty zaprezentowa\u0142o niewielki wycinek ze swej bogatej pracy naukowej po\u015bwi\u0119conej historii Kazachstanu. Poniewa\u017c w tym wycinku znalaz\u0142y si\u0119 tak\u017ce polskie \u015blady, kt\u00f3rym historycy Centrum po\u015bwi\u0119cili znacz\u0105c\u0105 ilo\u015b\u0107 miejsca w prezentacji \u2013 niew\u0105tpliwie w\u0142a\u015bciwym wydaje si\u0119 by\u0107 zaprezentowanie szerszej spo\u0142eczno\u015bci zar\u00f3wno autor\u00f3w tego przedsi\u0119wzi\u0119cia jak i tych, kt\u00f3rzy ten polski \u015blad w dalekim Kazachstanie zostawili.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13520\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K1-660x181.jpg\" alt=\"\" width=\"660\" height=\"181\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K1-660x181.jpg 660w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K1-768x211.jpg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K1-1024x281.jpg 1024w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K1.jpg 1221w\" sizes=\"auto, (max-width: 660px) 100vw, 660px\" \/><\/p>\n<p><em>Naukowo-Badawcze Centrum Ustnej Historii przy Uniwersytecie Pedagogicznym imienia Abaja w A\u0142maty \u2013 logotyp<\/em><\/p>\n<p>Historycy Kazachstanu &#8211; tak\u017ce Ci zwi\u0105zani z Centrum Ajty\u0142gan tarich od lat dzia\u0142aj\u0105 na rzecz przedstawienia swoim rodakom prawdziwego i jak\u017ce tragicznego cz\u0119sto os\u0105du i oceny sowieckiej przesz\u0142o\u015bci Kazachstanu, w kt\u00f3rej przysz\u0142o przed laty \u017cy\u0107 rodowitym Kazachom i w pewnym momencie &#8211; tak\u017ce Polakom.<\/p>\n<p>Sowiecka przesz\u0142o\u015b\u0107 Kazachstanu to ponad siedemdziesi\u0105t lat historii kraju. To czas, kiedy w\u0142adza przyniesiona na bagnetach dla osi\u0105gni\u0119cia swojego interesu zacz\u0119\u0142a wp\u0142ywa\u0107 na \u015bwiadomo\u015b\u0107 historyczn\u0105 i narodow\u0105 Kazach\u00f3w. Kiedy wmawiano ludziom, \u017ce buduj\u0105 raj na ziemi, w kt\u00f3rym wszyscy b\u0119d\u0105 przyjemnie \u017cy\u0107. Dzisiaj okazuj\u0119 si\u0119, \u017ce ten raj budowano na krwi, ko\u015bciach i \u0142zach ludzi. Pami\u0105tk\u0105 po tamtych okrutnych latach jest cho\u0107by taki A\u0141\u017bIR. Miejsce, w kt\u00f3rym ka\u017cdy wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie mo\u017ce pozna\u0107 &#8222;dobro\u0107&#8221; tamtego politycznego systemu, w kt\u00f3rym cz\u0142owiek jako jednostka nic nie znaczy\u0142. Ideologia, kt\u00f3ra w ka\u017cdym cz\u0142owieku widzia\u0142a potencjalnego wroga, bez wzgl\u0119du na wiek, wykszta\u0142cenie, zaw\u00f3d. Nikt nie zna\u0142 dnia ani godziny, a ka\u017cdy m\u00f3g\u0142 z dnia na dzie\u0144 otrzyma\u0107 wyrok : &#8221; dziesi\u0119\u0107 lat bez prawa do korespondencji&#8221;. Te niewinne wyrazy w j\u0119zyku NKWD oznacza\u0142y kar\u0119 \u015bmierci.<\/p>\n<p>Rewolucja po\u017cera\u0142a nawet swoje dzieci,&nbsp; czego przyk\u0142adem by\u0142 Magazy Masanczi &#8211; aktywny uczestnik rewolucji, walcz\u0105cy o utrwalenie w\u0142adzy sowieckiej w Azji \u015aredniej i Kazachstanie, kt\u00f3ry potem przez t\u0119 w\u0142adz\u0119 zosta\u0142 uznany za wroga ludu i ostrzelany.<\/p>\n<p>Lata Drugiej Wojny \u015awiatowej, nazywanej w Zwi\u0105zku Sowieckim, a dzisiaj w krajach Wsp\u00f3lnoty Niepodleg\u0142ych Pa\u0144stw &#8211; &#8222;Wielk\u0105 Ojczy\u017anian\u0105&#8221; sprawi\u0142y, \u017ce obywatele Kraju Rad w znacznym stopniu wyj\u0119li ze swojej pami\u0119ci przest\u0119pcze dzia\u0142ania rodzimej w\u0142adzy oraz negatywne jej skutki w takim stopniu, \u017ce dzisiaj znakomita cz\u0119\u015b\u0107 obywateli, zw\u0142aszcza Rosji, represyjno\u015b\u0107 stalinowskiego systemu uznaje za uzasadnion\u0105 i usprawiedliwion\u0105.<\/p>\n<p>Niew\u0105tpliwie Kazachstan spo\u015br\u00f3d by\u0142ych republik Zwi\u0105zku Sowieckiego, z wy\u0142\u0105czeniem dawnych republik nadba\u0142tyckich, kt\u00f3re by\u0142y anektowane jako niezale\u017cne pa\u0144stwa w wyniku paktu Ribbentrop &#8211; Mo\u0142otow, kt\u00f3re w wyniku rozpadu Zwi\u0105zku Sowieckiego sta\u0142y si\u0119 niepodleg\u0142ymi pa\u0144stwami &#8211; w spos\u00f3b otwarty pr\u00f3buje dokona\u0107 rzetelnej oceny tamtego okresu. Nie jest to zadanie do ko\u0144ca \u0142atwe, bowiem wiele istotnych dokument\u00f3w znajduje si\u0119 poza jego granicami i dost\u0119p do nich jest utrudniony, a cz\u0119sto wr\u0119cz niemo\u017cliwy, ze wzgl\u0119du na gryf tajno\u015bci. Tym bardziej historykom nale\u017c\u0105 si\u0119 wyrazy najwy\u017cszego szacunku i uznania.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13521\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K2-660x439.jpg\" alt=\"\" width=\"660\" height=\"439\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K2-660x439.jpg 660w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K2-768x511.jpg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K2-1024x682.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 660px) 100vw, 660px\" \/><\/p>\n<p><em>Konferencja historyczna w Kentau. Od lewej strony: doktorant Jer\u017can Pazy\u0142ow \u2013 Uniwersytet A\u0142maty; dyrektor Aknur Bajba\u0142owa \u2013 Wydzia\u0142 Kultury i J\u0119zyk\u00f3w Urz\u0119du Miasta Kentau; profesor Mambet Kojgeldijew \u2013 dyrektor Centrum Naukowo-Badawczego Ustnej Historii na Uniwersytecie w A\u0142maty, przewodnicz\u0105cy Zwi\u0105zku Historyk\u00f3w Kazachstanu; in\u017cynier \u017basara\u0142 Machsutow \u2013 by\u0142y pracownik kombinatu polimetalicznego<\/em><\/p>\n<p>Wspomniane Centrum ma znacz\u0105cy wk\u0142ad nie tylko w tym przypadku, kiedy przywo\u0142a\u0142o pami\u0119\u0107 o obywatelach obcego pa\u0144stwa, kt\u00f3rzy na terytorium Kazachstanu znale\u017ali si\u0119 nie z w\u0142asnej woli. Centrum zosta\u0142o powo\u0142ane do \u017cycia na podstawie uchwa\u0142y rady uczelnianej uniwersytetu w sierpniu 2012 roku. W ramach r\u00f3\u017cnych program\u00f3w naukowych obserwuje i bada zmiany w sferze kultury, obyczajowo\u015bci a przede wszystkim w \u015bwiadomo\u015bci historycznej i narodowej mieszka\u0144c\u00f3w Kazachstanu po odzyskaniu przez to pa\u0144stwo niepodleg\u0142o\u015bci po rozpadzie Zwi\u0105zku Sowieckiego. Dzia\u0142alno\u015b\u0107 ta przyczynia si\u0119 do budowania cz\u0119sto od podstaw \u015bwiadomo\u015bci pa\u0144stwowej i narodowej Kazach\u00f3w. W pa\u0144stwie, w kt\u00f3rym w okresie w\u0142adzy radzieckiej robiono wszystko nie patrz\u0105c na cen\u0119 i ofiary by t\u0119 \u015bwiadomo\u015b\u0107 zniszczy\u0107 \u2013 trudno tej pracy dzisiaj nie doceni\u0107. S\u0142u\u017c\u0105 temu r\u00f3\u017cne projekty naukowe nawi\u0105zuj\u0105ce w tre\u015bci do zdarze\u0144, a tak\u017ce do miejsc wa\u017cnych i znacz\u0105cych w historii Kazachstanu. Osobne, ale jak\u017ce wa\u017cne miejsce w tej historii ma cz\u0142owiek \u2013 nie tylko Kazach jako syn tej ziemi, ale tak\u017ce ka\u017cdy, kt\u00f3ry w wyniku niezale\u017cnych od niego zdarze\u0144 na tej obcej dla siebie ziemi nagle si\u0119 zjawi\u0142. Wszystkie projekty tworzone s\u0105 na podstawie zbieranych osobistych relacji \u015bwiadk\u00f3w oraz przekazanych przez darczy\u0144c\u00f3w w formie pisemnej materia\u0142\u00f3w oraz kopii dokument\u00f3w, fotografii. W\u0142a\u015bnie te osobiste relacje \u015bwiadk\u00f3w tamtych czas\u00f3w maj\u0105 istotny walor poznawczy i przez to s\u0105 nieocenionym \u017ar\u00f3d\u0142em wiedzy o minionych czasach<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13522\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K3-\u2014-kopia-660x439.jpg\" alt=\"\" width=\"660\" height=\"439\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K3-\u2014-kopia-660x439.jpg 660w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K3-\u2014-kopia-768x511.jpg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K3-\u2014-kopia-1024x682.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 660px) 100vw, 660px\" \/><\/p>\n<p><em>Profesor Mambet Kojgeldijew \u2013 kierownik Ustnej Historii na Uniwersytecie w A\u0142maty, przewodnicz\u0105cy Zwi\u0105zku Historyk\u00f3w Kazachstanu <\/em><\/p>\n<p>Centrum kieruje profesor Mambet Kojgeldijew \u2013 znakomity historyk, cz\u0142owiek o wielkiej charyzmie i wielkim sercu, kt\u00f3ry jest jednocze\u015bnie prezesem Zwi\u0105zku Historyk\u00f3w Kazachstanu. Szcz\u0119\u015bliwie zgromadzi\u0142 wok\u00f3\u0142 siebie grono oddanych sprawie wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w i tak wsp\u00f3lnie tworz\u0105 rzeczy trudne do przecenienia. To oni s\u0105 autorami wszystkich zaprezentowanych w Kentau prac. To dzi\u0119ki ich wysi\u0142kowi tw\u00f3rczemu i badawczemu mo\u017cna by\u0142o zapozna\u0107 si\u0119 tam z nast\u0119puj\u0105cymi owocami ich pracy: ,,Moja droga w nauce. Dziedziny naukowe w Kazachstanie. Geologia\u201d, ,,Socjokulturowa identyczno\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w Aczysaj-Kentau od 1927 roku do pocz\u0105tk\u00f3w XXI wieku\u201d oraz ,, Moje \u017cycie w kazachskim stepie. Wspomnienia polskiego zes\u0142a\u0144ca\u201d. Z wymienionych tu prac \u2013 w dw\u00f3ch ostatnich znajduje si\u0119 polski \u015blad, kt\u00f3remu historycy Kazachstanu w imi\u0119 historycznej prawdy postanowili po\u015bwi\u0119ci\u0107 sporo miejsca.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13523\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K4-\u2014-kopia-660x440.jpg\" alt=\"\" width=\"660\" height=\"440\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K4-\u2014-kopia-660x440.jpg 660w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K4-\u2014-kopia-768x512.jpg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K4-\u2014-kopia-1024x683.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 660px) 100vw, 660px\" \/><\/p>\n<p><em>Wydawnictwa przygotowane do prezentacji; od lewej: ,,Moja droga w nauce. Dziedziny naukowe w Kazachstanie. Geologia\u201d, ,, Moje \u017cycie w kazachskim stepie. Wspomnienia polskiego zes\u0142a\u0144ca\u201d, ,,Socjokulturowa identyczno\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w Aczysaj-Kentau od 1927 roku do pocz\u0105tk\u00f3w XXI wieku\u201d <\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Kantagi, Aczysaj, Sergo \u2013 przystanki Golgoty Polak\u00f3w<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nieprzypadkowo na miejsce prezentacji zosta\u0142o wybrane to miejsce. Kentau jest stosunkowo m\u0142odym miastem, bowiem prawa miejskie naby\u0142o dopiero w 1955 roku, a przyczynkiem do jego powstania by\u0142a eksploatacja znajduj\u0105cych si\u0119 tu i w okolicy bogactw mineralnych mi\u0119dzy innymi rudy o\u0142owiu. O tym traktuje pierwsza z wymienionych prac: ,,Moja droga w nauce. Naukowe dziedziny w Kazachstanie. Geologia\u201d \u2013 praca zbiorowa pod redakcj\u0105 profesora Mambeta Kojgeldijewa, To wydawnictwo seryjne, prezentuj\u0105ce poszczeg\u00f3lne dziedziny naukowe w Kazachstanie \u2013 mi\u0119dzy innymi chemi\u0119, a tu przedstawione zosta\u0142y badania geologiczne okolic Kentau pod k\u0105tem wyst\u0119powania bogactw mineralnych, historia miasta Kentau i okolic, tak\u017ce historia kombinatu polimetalicznego w Aczysaju. Mo\u017cemy prze\u015bledzi\u0107 tu ca\u0142y okres rozwoju tego regionu od czas\u00f3w Rosji Carskiej XIX wieku po czasy radzieckie 1918-1945 rok i okres powojenny. Tam dowiemy si\u0119, \u017ce to osada g\u00f3rnicza Mirgalimsaj da\u0142a pocz\u0105tek nowemu miastu. Ludno\u015b\u0107 miasta obok Kazach\u00f3w sk\u0142ada\u0142a si\u0119 tak\u017ce z potomk\u00f3w represjonowanych wcze\u015bniej Grek\u00f3w, Niemc\u00f3w, Czech\u00f3w, Ukrai\u0144c\u00f3w, Rosjan, Czecze\u0144c\u00f3w, ale tak\u017ce Korea\u0144czyk\u00f3w, Uzbek\u00f3w i innych. Po 1945 roku pojawili si\u0119 tak\u017ce Japo\u0144czycy jako je\u0144cy wojenni. \u017beby uzmys\u0142owi\u0107 sobie znaczenie tego regionu nale\u017cy wspomnie\u0107 o tym, \u017ce st\u0105d pochodzi\u0142o dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105t procent o\u0142owiu wydobywanego w tamtym czasie w ca\u0142ym Zwi\u0105zku Sowieckim. Kr\u00f3tko m\u00f3wi\u0105c \u2013 na dziesi\u0119\u0107 pocisk\u00f3w wystrzelonych na froncie wschodnim \u2013 w dziewi\u0119ciu by\u0142 o\u0142\u00f3w wydobyty w tym miejscu.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13524\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K5-\u2014-kopia-538x660.jpg\" alt=\"\" width=\"538\" height=\"660\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K5-\u2014-kopia-538x660.jpg 538w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K5-\u2014-kopia-768x942.jpg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K5-\u2014-kopia-834x1024.jpg 834w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K5-\u2014-kopia.jpg 876w\" sizes=\"auto, (max-width: 538px) 100vw, 538px\" \/><\/p>\n<p><em>Miejsca w kt\u00f3rych Polacy udost\u0119pniaj\u0105cy swoje wspomnienia historykom Kazachstanu zostawili sw\u00f3j \u015blad<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Z Polakami bardziej zwi\u0105zana jest osada Kantagi, kt\u00f3ra obecnie stanowi przedmie\u015bcie miasta Kentau. Sk\u0105d wzi\u0119li si\u0119 tam Polacy? Ot\u00f3\u017c w czasie wojny znajdowa\u0142o si\u0119 tam wi\u0119zienie i kolonia karna <em>(348 Isprawitelno Trudowoj \u0141agier)<\/em>, w kt\u00f3rych to znalaz\u0142a si\u0119 znaczna ilo\u015b\u0107 tych Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy wiosn\u0105 1943 roku odm\u00f3wili przyj\u0119cia obywatelstwa sowieckiego i z tego powodu byli poddani represjom. Polacy, kt\u00f3rych tryby maszyny stalinowskiego terroru zaprowadzi\u0142y pod karabinem w to miejsce \u2013 pracowali potem w ju\u017c istniej\u0105cych tam kopalniach, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rych ju\u017c po wojnie powsta\u0142o miasto Kentau. Tak\u017ce i umierali.<\/p>\n<p>Stosunkowo blisko od Kentau w jednej z wielu dolin g\u00f3r Karatau znajduje si\u0119 inna osada g\u00f3rnicza \u2013 Aczysaj. Tu tak\u017ce Polacy zostawili sw\u00f3j \u015blad.<\/p>\n<p>W Aczysaju obok kopalni rudy o\u0142owiu i zak\u0142adu przer\u00f3bki rudy znajdowa\u0142a si\u0119 tak\u017ce szko\u0142a zawodowa <em>(Fabricznyj Zawod Obuczenia)<\/em> kszta\u0142c\u0105ca kadry na potrzeby ca\u0142ego zag\u0142\u0119bia karagandyjskiego. To miejsce dawa\u0142o g\u0142\u00f3wnie m\u0142odym Polakom (\u017ceby nie powiedzie\u0107 dzieciom) nadziej\u0119 na prze\u017cycie i na powr\u00f3t do kraju. T\u0105 nadziej\u0105 by\u0142 dach nad g\u0142ow\u0105 i stosunkowo dobre (i co najwa\u017cniejsze \u2013 regularne) wy\u017cywienie, o kt\u00f3re nie trzeba by\u0142o walczy\u0107 codziennie \u2013 jak to bywa\u0142o w innych miejscach. To tu po latach ci m\u0142odzi mogli nareszcie spokojnie zje\u015b\u0107 \u015bniadanie, obiad, kolacj\u0119. Tak wi\u0119c w tym bezmiarze tragedii jakich doznali wcze\u015bniej od losu \u2013 miejsce to jawi\u0142o si\u0119 niczym kraina szcz\u0119\u015bliwo\u015bci. Ale za te dobra trzeba by\u0142o zap\u0142aci\u0107. I ci m\u0142odzi ch\u0142opcy i dziewcz\u0119ta p\u0142acili ci\u0119\u017ck\u0105, niebezpieczn\u0105 prac\u0105 pod ziemi\u0105 i na powierzchni w ramach praktycznej nauki zawodu w szkole, a potem jako samodzielni pracownicy w miejscowej kopalni i zak\u0142adzie przer\u00f3bki rudy, albo w r\u00f3\u017cnych miejscach zwi\u0105zanych z przemys\u0142em wydobywczym. W zasadzie do szko\u0142y tej przyjmowano m\u0142odzie\u017c od szesnastego roku \u017cycia, ale polskim dzieciom w r\u00f3\u017cny spos\u00f3b udawa\u0142o si\u0119 obej\u015b\u0107 ten zapis, co powodowa\u0142o, \u017ce do ci\u0119\u017ckiej i niebezpiecznej pracy przyst\u0119powali czternastolatkowie, a nawet m\u0142odsi.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13525\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K6-\u2014-kopia-660x440.jpg\" alt=\"\" width=\"660\" height=\"440\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K6-\u2014-kopia-660x440.jpg 660w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K6-\u2014-kopia-768x512.jpg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K6-\u2014-kopia-1024x683.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 660px) 100vw, 660px\" \/><\/p>\n<p><em>Dawna osada g\u00f3rnicza Aczysaj \u2013 widok wsp\u00f3\u0142czesny<\/em>.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przed osad\u0105 g\u00f3rnicz\u0105 Aczysaj znajdowa\u0142 si\u0119 przystanek kolejki w\u0105skotorowej Sergo \u2013 kolejne miejsce w okolicy zwi\u0105zane z Polakami. Kolejka zosta\u0142a wybudowana jeszcze przed wojn\u0105: prowadzi\u0142a z Turkiestanu do Aczysaju omijaj\u0105c bokiem miejsce gdzie powsta\u0142o potem miasto Kentau. W Sergo kolejka zdecydowanie skr\u0119ca\u0142a na p\u00f3\u0142noc do Aczysaju, a na wsch\u00f3d od tego miejsca prowadzi\u0142a droga za g\u00f3ry Karatau na pustynie i stepy u podn\u00f3\u017ca, gdzie znajdowa\u0142y si\u0119 ko\u0142chozy. Kolejka zosta\u0142a wybudowana na potrzeby powstaj\u0105cego kombinatu przetw\u00f3rstwa metali kolorowych, ale w latach czterdziestych s\u0142u\u017cy\u0142a jako \u015brodek transportu tysi\u0119cy Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy wcze\u015bniej dotarli do Turkiestanu kolej\u0105 szerokotorow\u0105 i tam przesiadali si\u0119 na w\u0105skotor\u00f3wk\u0119, kt\u00f3ra dowozi\u0142a ich do Sergo. Tu Polacy przesiadali si\u0119 na <em>arby<\/em> (dwuko\u0142owe wozy ci\u0105gni\u0119te przez wo\u0142y, wielb\u0142\u0105dy), rzadziej na samochody i rozwo\u017ceni byli na drug\u0105 stron\u0119 g\u00f3r do ko\u0142choz\u00f3w. Podr\u00f3\u017c kolejk\u0105, kt\u00f3ra musia\u0142a pokona\u0107 w terenie wy\u017cynno-g\u00f3rzystym siedemdziesi\u0119ciokilometrowy odcinek trwa\u0142a do dziesi\u0119ciu godzin w zale\u017cno\u015bci od sprawno\u015bci parowozu, podr\u00f3\u017c z Sergo do ko\u0142choz\u00f3w po wcze\u015bniejszym oczekiwaniu \u2013 nawet kilka d\u00f3b, w zale\u017cno\u015bci od odleg\u0142o\u015bci do miejsca osiedlenia. Do Sergo wzgl\u0119dnie do Aczysaju wiosn\u0105 1943 roku doprowadzano w kolumnach Polak\u00f3w osadzonych w Czu\u0142akkurganie (siedziba rejonu) i os\u0105dzonych za odmow\u0119 przyj\u0119cia obywatelstwa sowieckiego. Ten oko\u0142o czterdziestokilometrowy marsz prze pustynny step i g\u00f3ry dla niejednego Polaka by\u0142 prawdziw\u0105 Golgot\u0105. St\u0105d w\u0105skotor\u00f3wka wioz\u0142a skaza\u0144c\u00f3w do Turkiestanu, gdzie przeprowadzano nast\u0119pnie rozdzia\u0142 i kierowano do pracy w r\u00f3\u017cne miejsca \u2013 tak\u017ce do Kantag. Potem w 1946 roku z tego samego Sergo Polacy kt\u00f3rym uda\u0142o si\u0119 prze\u017cy\u0107 rozpoczynali t\u0105 kolejk\u0105 powr\u00f3t do ojczyzny.<\/p>\n<p>Tym czasom i tym ludziom wspomniany na wst\u0119pie zesp\u00f3\u0142 historyk\u00f3w po\u015bwi\u0119ci\u0142 swoj\u0105 prac\u0119 pod tytu\u0142em ,,Socjokulturowa identyczno\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w Aczysaj-Kentau od 1927 roku do pocz\u0105tk\u00f3w XXI wieku\u201d, kt\u00f3ra powsta\u0142a w ramach naukowego programu ,,Historia i kultura Wielkiego Stepu\u201d autorstwa profesora Mambeta Kojgeldijewa przy wsp\u00f3\u0142udziale docent Zabiry Myrzatajewej, docent Tenliki Dalajewej i skromnej pomocy Tadeusza Isa\u0144skiego z Polski.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13526\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K7-\u2014-kopia-467x660.jpg\" alt=\"\" width=\"467\" height=\"660\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K7-\u2014-kopia-467x660.jpg 467w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K7-\u2014-kopia-768x1085.jpg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K7-\u2014-kopia-725x1024.jpg 725w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K7-\u2014-kopia.jpg 1372w\" sizes=\"auto, (max-width: 467px) 100vw, 467px\" \/><\/p>\n<p><em>,,Socjokulturowa identyczno\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w Aczysaj-Kentau od 1927 roku do pocz\u0105tk\u00f3w XXI wieku\u201d<\/em><\/p>\n<p>Tytu\u0142 by\u0107 mo\u017ce nie jest zach\u0119caj\u0105cy dla zwyk\u0142ego czytelnika, ale w istocie jest to zbi\u00f3r wywiad\u00f3w z \u017cyj\u0105cymi obecnie tam mieszka\u0144cami tych ziem, kt\u00f3rzy pewnego dnia wraz z rodzinami zostali zmuszeni do opuszczenia swoich rodzinnych stron i zostali przywiezieni na ca\u0142kiem nowe miejsce, gdzie od pocz\u0105tku musieli od podstaw zorganizowa\u0107 sobie \u017cycie, a potem walczy\u0107, by prze\u017cy\u0107. Mieszka\u0144cy opowiadaj\u0105 o tym jak na ich oczach rodzi\u0142 si\u0119 pot\u0119\u017cny kombinat metali kolorowych, a wraz z nim rodzi\u0142o si\u0119 nowoczesne \u017cycie, a po wyeksploatowaniu pok\u0142ad\u00f3w rudy wszystko zacz\u0119\u0142o popada\u0107 w ruin\u0119. T\u0119tni\u0105ca \u017cyciem kraina umar\u0142a. To \u015bwiat zapami\u0119tany oczami dziecka, podrostka i doros\u0142ego cz\u0142owieka. Pobrzmiewa w tych rozmowach i \u017cal za porzuconym domem, i gorycz codziennego \u017cycia, i rado\u015b\u0107 z tego co w\u0142asnymi r\u0119kami na odludziu zbudowali, i t\u0119sknota za tym co by\u0142o pi\u0119kne nim sta\u0142o si\u0119 ruin\u0105.<\/p>\n<p>Znacz\u0105cy fragment po\u015bwi\u0119cony zosta\u0142 Polakom deportowanym wcze\u015bniej zwykle na p\u00f3\u0142nocne tereny ZSRR, kt\u00f3rzy po amnestii w 1941 roku z w\u0142asnego wyboru znale\u017ali si\u0119 w Kazachskiej SRR. Polski \u015blad to ponad sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t stronic z fragmentami wspomnie\u0144 Polak\u00f3w wybranych ze zbioru znajduj\u0105cego si\u0119 w posiadaniu Centrum Ustnej Historii, kt\u00f3rzy w tamtych stronach pracowali lub znale\u017ali si\u0119 przejazdem. Tych przejazdem by\u0142o z pewno\u015bci\u0105 bardzo wielu z racji kolejki w\u0105skotorowej i przystanku Sergo o czym wspomniano kilka akapit\u00f3w wy\u017cej. Polacy wyjechali z p\u00f3\u0142nocy w poszukiwaniu lepszego jutra, przede wszystkim z nadziej\u0105 na opuszczenie tego kraju z armi\u0105 Andersa, ale rzeczywisto\u015b\u0107 kt\u00f3ra ich spotka\u0142a okaza\u0142a si\u0119 by\u0107 zgo\u0142a inn\u0105 ni\u017c ta kt\u00f3rej oczekiwali.<\/p>\n<p>Jak wygl\u0105da\u0142a ta rzeczywisto\u015b\u0107 \u2013 wystarczy przytoczy\u0107 chocia\u017c kr\u00f3tkie fragmenty zamieszczonych tam wspomnie\u0144 obywateli polskich. Prawie wszystkie zosta\u0142y udost\u0119pnione za zgod\u0105 Zarz\u0105du G\u0142\u00f3wnego Sybirak\u00f3w z siedzib\u0105 w Warszawie przez O\u015brodek Karta w Warszawie \u2013 organizacj\u0119 pozarz\u0105dow\u0105 dokumentuj\u0105c\u0105 mi\u0119dzy innymi deportacje Polak\u00f3w do ZSRR. Historycy Kazachstanu wyra\u017caj\u0105 za ten gest swoj\u0105 wdzi\u0119czno\u015b\u0107 i podzi\u0119kowanie.<\/p>\n<p><strong>Polacy \u2013 \u015bwiadkowie tamtych czas\u00f3w maj\u0105 glos<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Helena Naliwko<\/strong> z domu Basak: urodzona w 1926 roku; deportowana wraz z rodzin\u0105 10 lutego 1940 roku z miejscowo\u015bci Woronczyn \u2013 gmina Kisielin, powiat Horoch\u00f3w, wojew\u00f3dztwo wo\u0142y\u0144skie.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13527\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K8-\u2014-kopia.jpg\" alt=\"\" width=\"640\" height=\"432\"><\/p>\n<p><em>Helena Naliwko (Basak) stoi trzecia od prawej strony w g\u00f3rnym rz\u0119dzie; tu jako rachmistrz w ko\u0142chozie D\u017cuwa\u0142y \u2013 rejon tiulkubaski, obw\u00f3d po\u0142udniowokazachsta\u0144ski, 1945 rok<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>(\u2026) Po dw\u00f3ch dniach jazdy z Aralska wy\u0142adowali nas na stacji Borysowka. Po kilku godzinach wysiedli\u015bmy z wagonu na stacyjce Aczysaj. Wok\u00f3\u0142 stacji rozci\u0105ga\u0142y si\u0119 g\u00f3ry, gdzie niegdzie le\u017ca\u0142 na nich \u015bnieg, by\u0142a zima. Co za przygn\u0119biaj\u0105ce wra\u017cenie. Mama zacz\u0119\u0142a p\u0142aka\u0107, dlatego \u017ce straci\u0142a nadziej\u0119, \u017ce z tego miejsca w og\u00f3le kiedykolwiek wyjedziemy. Zacz\u0119\u0142am j\u0105 pociesza\u0107, tak jak pierwszego dnia deportacji w 1940 roku. (,,,) Czu\u0142akkurgan to by\u0142o ma\u0142e miasteczko po\u015brodku pustynnej, bezkresnej przestrzeni. (\u2026) Pocz\u0105tek 1942 roku by\u0142 bardzo trudny, dlatego \u017ce nie wszystkich Polak\u00f3w przyj\u0119to do pracy w ko\u0142chozie i nie wszyscy mogli zarobi\u0107 chocia\u017c troch\u0119 m\u0105ki, koniecznej \u017ceby prze\u017cy\u0107 cho\u0107by jeszcze jeden dzie\u0144. (\u2026) Pewnego razu posz\u0142am po wod\u0119 do \u017ar\u00f3de\u0142ka oddalonego od domu o trzydzie\u015bci metr\u00f3w. S\u0142o\u0144ce wtedy pi\u0119knie \u015bwieci\u0142o, ptaki \u015bpiewa\u0142y, co\u015b \u015bwista\u0142o i szele\u015bci\u0142o, a woko\u0142o rozlewa\u0142a si\u0119 ziele\u0144 z kwiatami. Ju\u017c chcia\u0142am podda\u0107 si\u0119 czarowi tego miejsca, gdy co\u015b we mnie odezwa\u0142o si\u0119, co\u015b krzykn\u0119\u0142o \u2013 \u017ce to pi\u0119kno to nie dla mnie. Przecie\u017c ja jestem na obczy\u017anie, moja ojczyzna, m\u00f3j pi\u0119kny kraj jest daleko st\u0105d. Zrobi\u0142o mi si\u0119 \u017cal, \u0142zy nap\u0142yn\u0119\u0142y do oczu. Co z tego \u017ce tu pi\u0119knie, \u017ce ptaki \u015bpiewaj\u0105, a s\u0142o\u0144ce pi\u0119knie \u015bwieci? To miejsce nie dla mnie. Ja chc\u0119 si\u0119 st\u0105d wyrwa\u0107 i jak tylko to mo\u017cliwe najszybciej wyjecha\u0107 do swojego ojczystego domu. Do ojczyzny. Nabra\u0142am wody do wiaderka \u2013 ch\u0142odnej, smacznej i czystej i powoli z opuszczon\u0105 g\u0142ow\u0105 posz\u0142am do domu. (\u2026) Wszyscy \u2013 ca\u0142a rodzina \u2013 zapadli\u015bmy na kurz\u0105 \u015blepot\u0119. Z pocz\u0105tku \u015bmieszy\u0142o nas, \u017ce wieczorem nic nie widzimy, lecz po pewnym czasie zacz\u0119\u0142o nas to martwi\u0107. Nieco wcze\u015bniej mama pozna\u0142a w Czu\u0142akkurganie pewnego Rosjanina. By\u0142 on fryzjerem, a jego \u017cona \u2013 piel\u0119gniark\u0105 w miejscowym szpitalu. Do tego cz\u0142owieka zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 mama z pro\u015bb\u0105 o rad\u0119. Co ma czyni\u0107? Jak ratowa\u0107 rodzin\u0119 przed t\u0105 chorob\u0105? Mo\u017ce jego \u017cona co\u015b doradzi, bo w dziedzinie medycyny ma jakie\u015b rozeznanie. Rosjanin wys\u0142ucha\u0142 mam\u0119 i rzek\u0142:<\/p>\n<p>\u2013 Widzisz tego psa na uwi\u0119zi? To m\u00f3j pies. Ja stale trzymam psa i w miar\u0119 mo\u017cliwo\u015bci dobrze go karmi\u0119, a gdy wyro\u015bnie, zabijam go i mam mi\u0119so. Tego psa wkr\u00f3tce zabij\u0119. Przyjd\u017a do mnie, dam ci z niego w\u0105trob\u0119, kt\u00f3r\u0105 wyleczysz swoje dzieci.<\/p>\n<p>Nie od razu si\u0119 na to zgodzi\u0142a. Jak to? Psa je\u015b\u0107? Jednak rozs\u0105dek przewa\u017cy\u0142. Pewnego dnia rano mama da\u0142a ka\u017cdemu z nas ma\u0142\u0105 porcj\u0119 ,,w\u0105tr\u00f3bki baraniej\u201d z sosem. (&#8230;) Zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce tato dosta\u0142 za prac\u0119 w ku\u017ani troch\u0119 m\u0105ki, mama rumieni\u0142a j\u0105 na patelni i dodawa\u0142a do lebiody. Je\u015bli tato zarobi\u0142 troch\u0119 sera, to do lebiody do\u0142o\u017cy\u0142a ka\u017cdemu \u0142y\u017ck\u0119 sera. Po rannym posi\u0142ku wszystkie siostry (i ja z nimi) k\u0142ad\u0142y si\u0119 spa\u0107, stwierdzi\u0142y bowiem, \u017ce podczas snu nie czuje si\u0119 g\u0142odu. Po posi\u0142ku wieczorem r\u00f3wnie\u017c k\u0142adli\u015bmy si\u0119 szybko spa\u0107. I tak \u017cyli\u015bmy dzie\u0144, drugi, trzeci. O dziwo \u2013 nie umierali\u015bmy. Kt\u00f3rego\u015b dnia Kazia wzi\u0119\u0142a do r\u0119ki miseczk\u0119 ze swoj\u0105 porcj\u0105 lebiody, popatrzy\u0142a na ni\u0105, a potem rzek\u0142a do mamy:<\/p>\n<p>\u2013 Mamunciu kochana, ja bym chcia\u0142a chocia\u017c raz przed \u015bmierci\u0105 naje\u015b\u0107 si\u0119 do syta tej lebiody. Gdyby\u015b cho\u0107 raz da\u0142a mi to wszystko, co\u015b ugotowa\u0142a dla ca\u0142ej rodziny.<\/p>\n<p>W odpowiedzi mama mocno si\u0119 rozp\u0142aka\u0142a i d\u0142ugo nie mog\u0142a si\u0119 uspokoi\u0107. Co si\u0119 dzia\u0142o w sercu tak zawsze tak dobrej dla nas matki. Ile\u017c ona wtedy musia\u0142a wycierpie\u0107. My\u015bmy cierpia\u0142y tylko g\u0142\u00f3d (nie mia\u0142y\u015bmy poj\u0119cia o mi\u0142o\u015bci matczynej i o jej wsp\u00f3\u0142czuciu), a ona cierpia\u0142a g\u0142\u00f3d, a ponadto odczuwa\u0142a b\u00f3l serca z tego powodu, \u017ce nie mia\u0142a czym nas nakarmi\u0107. Kt\u00f3rego\u015b dnia rozmawia\u0142a z pani\u0105 Ce\u015blikow\u0105 i tak si\u0119 do niej odezwa\u0142a:<\/p>\n<p>\u2013 Gdybym teraz mia\u0142a to co kiedy\u015b jad\u0142y moje \u015bwinie, to dzieci nie poumiera\u0142yby mi z g\u0142odu.<\/p>\n<p>Niestety, nie mieli\u015bmy nawet \u015bwi\u0144skiego jad\u0142a.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Stanis\u0142aw Lasek<\/strong>: urodzony w 1925 roku; deportowany wraz z rodzin\u0105 10 lutego 1940 roku z miejscowo\u015bci Dmytr\u00f3w \u2013 gmina Cho\u0142oj\u00f3w, powiat Radziech\u00f3w, wojew\u00f3dztwo tarnopolskie.<\/p>\n<p>(\u2026) Po za\u0142adowaniu transport ruszy\u0142 do Turkiestanu. Pi\u0119\u0107 dni jechali\u015bmy i na ka\u017cdym postoju zabierano z wagon\u00f3w po kilka zmar\u0142ych os\u00f3b. Brat Wojtu\u015b w konwulsjach, trzyma\u0142em jego g\u0142\u00f3wk\u0119 na kolanach. By\u0142 w agonii. Modlili\u015bmy si\u0119 o jego \u015bmier\u0107 lub wyzdrowienie, gdy\u017c dziecko bardzo cierpia\u0142o. (\u2026) Tu obs\u0142uga kolejowa wraz z lekarzem stwierdzili, \u017ce zmar\u0142 <em>(u\u017ce pagib)<\/em> i zostawili go w wagonie. Takich dzieci jak on i starszych by\u0142o wiele. Podjecha\u0142a <em>arba<\/em> \u2013 w\u00f3z dwuko\u0142owy zaprz\u0119gni\u0119ty w wielb\u0142\u0105da, z du\u017cym koszem, do kt\u00f3rego wrzucono zw\u0142oki na kup\u0119 i odwieziono w nieznanym kierunku w miejsce poch\u00f3wku. Tam zosta\u0142 m\u00f3j braciszek \u2013 pierwsza ofiara w naszej rodzinie. Byli\u015bmy nieprzytomni z b\u00f3lu i \u017calu po stracie ma\u0142ego braciszka. Podjecha\u0142y wagony w\u0105skotor\u00f3wki i kazano nam si\u0119 za\u0142adowa\u0107 (wagony to lory do przewozu rudy i drewna). Ruszyli\u015bmy w dalsz\u0105 tu\u0142aczk\u0119 w nieznane. P\u0142aczu ju\u017c w wagonach nie by\u0142o s\u0142ycha\u0107, bo wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi by\u0142a w gor\u0105czce, a ci, co byli zdrowsi, pomagali chorym, podawali wod\u0119 czy kawa\u0142ki chleba. Bo\u017ce, zlituj si\u0119 nad nami! Na drugi dzie\u0144 dojechali\u015bmy do stacji w Aczysaju, po\u0142o\u017conej w g\u00f3rach Karatau. By\u0142o to miasto g\u00f3rnicze, kopalnie rudy \u017celaznej, w kt\u00f3rej pracowali je\u0144cy wojenni \u2013 tak zwani wykluczeni (przest\u0119pcy sowieckiej w\u0142adzy). Aczysaj \u2013 to ostatnia stacja w\u0105skotor\u00f3wki, do kt\u00f3rej dochodzi\u0142a kolejka w\u0105skotorowa, kazano wszystkim wysi\u0105\u015b\u0107, czego surowo dopilnowali enkawudzi\u015bci. Dalej prowadzi\u0142a bardzo w\u0105ska droga, w\u015br\u00f3d g\u00f3r pokrytych s\u0142abym drzewostanem, za\u015b na niekt\u00f3rych wysokich szczytach le\u017ca\u0142 wieczny \u015bnieg. W transporcie by\u0142 lekarz \u2013 Polak, kt\u00f3ry przyszed\u0142 na pro\u015bb\u0119 ojca zbada\u0107 mam\u0119 i siostry. Stwierdzi\u0142 gro\u017any stan u wszystkich chorych. Lekarz nie dysponowa\u0142 lekarstwami za wyj\u0105tkiem aspiryny, banda\u017cy. (\u2026) W tym czasie zmar\u0142a najm\u0142odsza siostra na r\u0119kach p\u00f3\u0142przytomnej mamy. W ci\u0105gu dw\u00f3ch dni stracili\u015bmy kochane dwie istoty: brata \u2013 dwunastoletniego Wojtka i dwu i p\u00f3\u0142 letni\u0105 siostrzyczk\u0119 \u2013 Stefci\u0119. Rozpacz bez granic. Przed \u015bmierci\u0105 Stefcia odzyska\u0142a przytomno\u015b\u0107, wyca\u0142owa\u0142a mam\u0119 i najstarsz\u0105 siostr\u0119 Ann\u0119 i ze \u0142zami w oczach odda\u0142a ducha. (\u2026) Ja z ojcem odnie\u015bli\u015bmy j\u0105 do kostnicy \u2013 lepianki (domek z surowej gliny). Tam te\u017c le\u017ca\u0142o ju\u017c dw\u00f3ch m\u0119\u017cczyzn i dziewczyna oko\u0142o dwudziestu lat, w drewnianych skrzyniach (trumnach) z wiekiem. Ojciec uda\u0142 si\u0119 do NKWD z pro\u015bb\u0105 o trumn\u0119 lub deski na jej wykonanie. Odpowied\u017a brzmia\u0142a:<\/p>\n<p>\u2013 Nie i nie b\u0119dzie, tak pochowaj, bo jej nic nie trzeba!<\/p>\n<p>W tej sytuacji ojciec zdecydowa\u0142, \u017ce w\u0142o\u017cy cia\u0142o siostrzyczki do trumny zmar\u0142ej dziewczyny. Uczyni\u0142 to i razem zosta\u0142y pochowane w jednym grobie, blisko stacji kolei w\u0105skotorowej Sergo \u2013 Aczysaj. (\u2026) Zostali\u015bmy skierowani do ko\u0142chozu Ba\u0142dysu. (\u2026)W tym czasie zachorowa\u0142a na szkorbut siostra Rozalia. Ca\u0142e cia\u0142o mia\u0142a opuchni\u0119te, W ustach sczernia\u0142e dzi\u0105s\u0142a, tak\u017ce gard\u0142o. Silna gor\u0105czka, spieczone wargi, ca\u0142a w konwulsjach, traci\u0142a przytomno\u015b\u0107. Znik\u0105d pomocy ani lekarstw. Na dwa dni przed \u015bmierci\u0105 odzyska\u0142a przytomno\u015b\u0107 i w\u00f3wczas mieli\u015bmy nadziej\u0119, \u017ce wszystko minie i siostra wr\u00f3ci do zdrowia. Powiedzia\u0142a tylko:<\/p>\n<p>\u2013 Mamo, prosz\u0119, umyj mnie i ubierz, bo jutro umr\u0119.<\/p>\n<p>Mama z p\u0142aczem wykona\u0142a pro\u015bb\u0119. Siostra Anna uwi\u0142a z ga\u0142\u0105zek <em>d\u017cusanu <\/em>wianuszek na g\u0142ow\u0119. W\u00f3wczas R\u00f3zia m\u00f3wi:<\/p>\n<p>\u2013 Mamo, prawda, \u017ce Staszek wr\u00f3ci jutro, bo czekam na niego. I doda\u0142a: \u2013 Chyba Bozia, Pan Jezus przyjmie mnie do nieba, gdzie spotkam si\u0119 z siostrzyczk\u0105 Stefci\u0105 i braciszkiem Wojtusiem!<\/p>\n<p>Ca\u0142a rodzina na kl\u0119czkach przy jej \u0142\u00f3\u017cku modli\u0142a si\u0119 wraz z ni\u0105. Nazajutrz wr\u00f3ci\u0142em z rop\u0105 dla ko\u0142chozu. Wszed\u0142em do naszej lepianki, a ona usiad\u0142a i powiedzia\u0142a:<\/p>\n<p>\u2013 \u017begnaj Staszku, ja odchodz\u0119!<\/p>\n<p>I umar\u0142a w pe\u0142nej \u015bwiadomo\u015bci, \u017cegnaj\u0105c si\u0119 z ca\u0142\u0105 rodzin\u0105. Zn\u00f3w ogromna rozpacz nie do opisania. Mama zemdla\u0142a i wszyscy z b\u00f3lem i \u017calem \u017cegnali ju\u017c trzeci\u0105 ofiar\u0119 z naszej rodziny.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>J\u00f3zefa Dzyra<\/strong> z domu Stykowska: urodzona w 1929 roku; deportowana wraz z rodzin\u0105 10 lutego 1940 roku z miejscowo\u015bci Ostr\u00f3w \u2013 gmina Kupicz\u00f3w, powiat Kowel, wojew\u00f3dztwo wo\u0142y\u0144skie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13528\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K10-\u2014-kopia-660x487.jpg\" alt=\"\" width=\"660\" height=\"487\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K10-\u2014-kopia-660x487.jpg 660w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K10-\u2014-kopia-768x566.jpg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K10-\u2014-kopia-1024x755.jpg 1024w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K10-\u2014-kopia.jpg 1280w\" sizes=\"auto, (max-width: 660px) 100vw, 660px\" \/><\/p>\n<p><em>J\u00f3zefa Dzyra (Stykowska) w trzecim rz\u0119dzie trzecia od lewej (bia\u0142a bluzka); tu przed szko\u0142\u0105 FZO w Aczysaju<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>(\u2026) Po kilku godzinach, jeszcze nad ranem, znale\u017ali\u015bmy si\u0119 w nagich g\u00f3rach Karatau, na stacyjce Sergo. Ca\u0142\u0105 noc la\u0142 deszcz ze \u015bniegiem i wichura. My akurat trafili\u015bmy do krytego, osobowego wagoniku. Wok\u00f3\u0142 nagie g\u00f3ry. \u017badnego osiedla, kilka wiat. I deszcz ze \u015bniegiem i wichrem. Budz\u0105 nas, bo tu koniec jazdy \u2013 wysiada\u0107! I nikt nie jest kompetentny udzieli\u0107 chocia\u017cby informacji, co z nami dalej b\u0119dzie. Deszcz, ch\u0142\u00f3d, g\u0142\u00f3d dokucza i skry\u0107 si\u0119 nie ma gdzie. G\u0142odno i ch\u0142odno. Bo ani gdzie ugotowa\u0107, ani w czym. I tak przez siedem dni. (\u2026) W \u015brodku tego osiedla zatrzymali\u015bmy si\u0119. I nasza furmanka stan\u0119\u0142a. Reszta pojecha\u0142a dalej. By\u0142a noc, nic nie wida\u0107.&nbsp; My stali\u015bmy przed pojedyncz\u0105 lepiank\u0105, wok\u00f3\u0142 rozpo\u015bciera\u0142a si\u0119 niwa poro\u015bni\u0119ta trzcin\u0105. Co za rado\u015b\u0107. Czeka\u0142 na nas nasz gospodarz z ciep\u0142ym posi\u0142kiem, brat naszego wo\u017anicy, a zarazem zast\u0119pca przewodnicz\u0105cego ko\u0142chozu; ten nieco bardziej umia\u0142 po rosyjsku, chocia\u017c pojedyncze wyrazy. Reszt\u0119 trzeba by\u0142o si\u0119 domy\u015ble\u0107, lecz zrozumieli\u015bmy, \u017ce ten furman to jego brat. My b\u0119dziemy tu mieszka\u0107 u niego. (\u2026) Nie wiem jak przyj\u0119ci byli inni, bo moja rodzina, powiedzie\u0107 mog\u0119 dzi\u015b, wygra\u0142a los na loterii \u017cycia. No, a co najwa\u017cniejsze ciep\u0142a izba z pal\u0105cym si\u0119 ogniskiem. I kocio\u0142 gotowanej wody, co umo\u017cliwi\u0142o dok\u0142adniejsze na tamte warunki, umycie si\u0119. (\u2026) Jeszcze dobrze nie oczy\u015bci\u0142y\u015bmy si\u0119 z insekt\u00f3w, gdy z pi\u0105tego na sz\u00f3sty luty w nocy przyszed\u0142 miejscowy milicjant \u2013 Kazach, lecz jako tako zna\u0142 podstawowe zwroty w j\u0119zyku rosyjskim.<\/p>\n<p><em>\u2013 Polak wstawaj 88 cze\u0142owiek Armija sobirajsia.<\/em><\/p>\n<p>A nas do tego\u017c ko\u0142chozu w sumie z dzie\u0107mi i kobietami tyle os\u00f3b przewieziono. Wi\u0119c poszli prawie wszyscy m\u0119\u017cczy\u017ani, kilka dziewcz\u0105t oraz samotnych kobiet. Gdy Tatu\u015b odchodz\u0105c, \u017cegna\u0142 si\u0119 z mam\u0105 rzek\u0142:<\/p>\n<p>\u2013 Ja ju\u017c z tej wojny nie wr\u00f3c\u0119. A ty staraj si\u0119, by m\u00f3j jedyny syn prze\u017cy\u0142, I m\u00f3dl si\u0119, by J\u00f3zia wyzdrowia\u0142a. Gdy j\u0105 pogrzebiesz wy wszyscy za ni\u0105 p\u00f3jdziecie. Wyprzedaj wszystko, by\u015bcie prze\u017cyli i do kraju powr\u00f3cili. Lecz m\u00f3dlcie si\u0119, \u017cycia wasze polecam Bogu&#8230;.<\/p>\n<p>To by\u0142 jego testament (\u2026) Mamusia powiedzia\u0142a, \u017ce wszyscy maj\u0105 podpisa\u0107 sowieckie obywatelstwo, a poniewa\u017c nikt nie podpisuje, wi\u0119c wszystkich Polak\u00f3w maj\u0105 s\u0105dzi\u0107. Wszyscy, kt\u00f3rzy przyjm\u0105 sowieckie obywatelstwo dostan\u0105 prac\u0119. Tego kto nie przyjmie zatrzymuj\u0105.<\/p>\n<p>\u2013 Pewnie b\u0119dziesz musia\u0142a zaopiekowa\u0107 si\u0119 dzie\u0107mi. Bo mnie te\u017c trzeba i\u015b\u0107 albo po paszport, albo do wi\u0119zienia. Wezm\u0119 sowieckie obywatelstwo, to nam wszystkim droga do kraju zamkni\u0119ta na zawsze. Enkawudzista m\u00f3wi\u0142, \u017ce kto nie podpisze obywatelstwa sowieckiego ten jest wrogiem, a wrog\u00f3w trzeba zamkn\u0105\u0107 w wi\u0119zieniu, bo to czas wojenny.<\/p>\n<p>(\u2026) Moja mama siedzia\u0142a tylko dwa tygodnie w wi\u0119zieniu. Tego dnia, w kt\u00f3rym mieli j\u0105 os\u0105dzi\u0107, wzi\u0119\u0142am Stasia i Jani\u0119 i poszli\u015bmy na widzenie do wi\u0119zienia. (\u2026) Gdy mama zbli\u017cy\u0142a si\u0119 do bramy ja wepchn\u0119\u0142am do \u015brodka Stasia z Jani\u0105. Dzieciaki obj\u0119\u0142y mam\u0119 ka\u017cde ze swej strony, a ja celowo zacz\u0119\u0142am m\u00f3wi\u0107 po rosyjsku<\/p>\n<p><em>\u2013 Mamo choczesz sidiet w tiurmie zabiraj ich z saboj, ja nie imieju cziem ich kormit, a skoro i Dietdoma to\u017ce nie budiet&#8230;<\/em><\/p>\n<p>I sama odesz\u0142am od bramy, nie czekaj\u0105c na jej reakcj\u0119, bo d\u0142awi\u0142y mnie \u0142zy. (\u2026) W jakiej\u015b dwie godziny po tym zaj\u015bciu \u2013 patrz\u0119 idzie mamusia z Jani\u0105 i Stasiem. Dzieciaki zadowolone, bo s\u0105 z mamusi\u0105. &nbsp;Ale mamcia gdy zbli\u017cy\u0142am si\u0119 do niej, ze \u0142zami w oczach \u0142ami\u0105cym si\u0119 g\u0142osem rzek\u0142a:<\/p>\n<p>\u2013 Przez ciebie, ju\u017c w\u015br\u00f3d tych Ka\u0142muk\u00f3w przyjdzie nam do ko\u0144ca \u017cycia si\u0119 m\u0119czy\u0107. Bo do Polski droga przed nami zamkni\u0119ta.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Stanis\u0142aw Stykowski<\/strong>: urodzony w 1934 roku; deportowany wraz z rodzin\u0105 10 lutego 1940 roku z miejscowo\u015bci Ostr\u00f3w \u2013 gmina Kupicz\u00f3w, powiat Kowel, wojew\u00f3dztwo wo\u0142y\u0144skie.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13529\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K11-\u2014-kopia-476x660.jpg\" alt=\"\" width=\"476\" height=\"660\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K11-\u2014-kopia-476x660.jpg 476w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K11-\u2014-kopia-768x1064.jpg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K11-\u2014-kopia-739x1024.jpg 739w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K11-\u2014-kopia.jpg 877w\" sizes=\"auto, (max-width: 476px) 100vw, 476px\" \/><\/p>\n<p><em>\u015awiadectwo szkolne Stanis\u0142awa Stykowskiego ze szko\u0142y w Czu\u0142akkurganie<\/em><\/p>\n<p><em>&nbsp;<\/em><\/p>\n<p>(\u2026) Po d\u0142ugim podr\u00f3\u017cowaniu znale\u017ali\u015bmy si\u0119 w Turkiestanie. Tu w Turkiestanie przesiedli\u015bmy si\u0119 na kolej w\u0105skotorow\u0105 i zawie\u017ali nas do Sergo \u2013 ma\u0142ej stacyjki po\u0142o\u017conej w g\u00f3rach Karatau oddalonej od Aczysaju oko\u0142o pi\u0119\u0107 kilometr\u00f3w. W\u00f3wczas o znajduj\u0105cej si\u0119 tam kopalni o\u0142owiu nic nie wiedzieli\u015bmy. Tu nas wy\u0142adowano i tak pod go\u0142ym niebem trwali\u015bmy w oczekiwaniu na podwody z poszczeg\u00f3lnych ko\u0142choz\u00f3w. (\u2026) Kiedy wszyscy pracowali, a ja by\u0142em sam w lepiance \u2013 cz\u0119sto bra\u0142em sznurek i <em>kietmen\u0119<\/em> i chodzi\u0142em w step kopa\u0107 <em>d\u017cusan <\/em>(niedu\u017ce krzaczaste krzewinki, kwitn\u0105ce wiosn\u0105, podobne do naszego bo\u017cego drzewka) albo zbiera\u0142em <em>kiziaki<\/em> \u2013 wyschni\u0119te odchody zwierz\u0105t. <em>D\u017cusan<\/em> i te <em>kiziaki<\/em> by\u0142y u\u017cywane do palenia pod piecem. Od naszej lepianki trzeba by\u0142o przej\u015b\u0107 jaki\u015b kilometr \u017ceby znale\u017a\u0107 dobry <em>d\u017cusan<\/em>. Gdy ju\u017c nakopa\u0142em <em>d\u017cusanu<\/em> \u2013 obwi\u0105za\u0142em sznurkiem t\u0119 wi\u0105zk\u0119, zrobi\u0142em w wi\u0105zce rami\u0105czka&nbsp; i za\u0142o\u017cy\u0142em na plecy jak zak\u0142ada si\u0119 plecak. Wi\u0105zka by\u0142a spora, si\u0119ga\u0142a mi a\u017c do \u0142ydek. (\u2026)Jesieni\u0105 pewnego dnia Jania i ja oraz dzieci od Lech\u00f3w wybrali\u015bmy si\u0119 do sterty wym\u0142\u00f3conej s\u0142omy, oddalonej od ko\u0142chozu o oko\u0142o p\u00f3\u0142tora kilometra. Spod sterty z plew wydmuchiwali\u015bmy ziarenka pszenicy. Czasem jak powia\u0142 wiaterek, to szybciej wydmuchiwa\u0142o si\u0119 te ziarenka. Jania mia\u0142a ma\u0142y woreczek na kilogram-p\u00f3\u0142tora ziarna, Ja mia\u0142em na sobie stare paltko z przepastnymi kieszeniami, w kt\u00f3rych mo\u017cna by\u0142o zmie\u015bci\u0107 sporo pszenicy. Woreczek mieli\u015bmy prawie pe\u0142ny i ja jedn\u0105 kiesze\u0144 te\u017c. Jania chcia\u0142a ju\u017c i\u015b\u0107, ale ja uprosi\u0142em \u017ceby zosta\u0107 i nazbiera\u0107 do drugiej kieszeni. Wtedy b\u0119dziemy mieli jedzenia na par\u0119 dni. Jania zgodzi\u0142a si\u0119. W pewnym momencie nadjecha\u0142 Kazach na koniu, kt\u00f3rego my\u015bmy z pocz\u0105tku nie zauwa\u017cyli, bo ka\u017cdy by\u0142 zaj\u0119ty wydmuchiwaniem ziaren. Pozabiera\u0142 nam te woreczki i wygoni\u0142 nas od tej sterty do ko\u0142chozu. Zosta\u0142o tylko to, co mia\u0142em w kieszeni p\u0142aszczyka. Potem jak wybierali\u015bmy si\u0119 na sterty, to zawsze jedna osoba pilnowa\u0142a. Je\u015bli kto\u015b si\u0119 pojawi\u0142 na horyzoncie, to chowali\u015bmy si\u0119 albo uciekali\u015bmy. Ta pszenica w mojej kieszeni, kt\u00f3rej nie zauwa\u017cy\u0142 Kazach \u2013 po zmieleniu na \u017carnach starczy\u0142a nam na dwa dni po\u017cywienia dla czterech os\u00f3b. (\u2026)Tu przypomina mi si\u0119 historia tego Kazacha, naszego&nbsp; s\u0105siada. Mia\u0142 on du\u017cego, wypasionego psa. Pani Dominiakowa i mamusia podst\u0119pnie zwabi\u0142y kiedy\u015b tego psa do pierwszego pomieszczenia, gdzie nie by\u0142o okna i tam go zabi\u0142y czy udusi\u0142y. Tego nie wiem, bo by\u0142em w sieroci\u0144cu, a jak wieczorem przyszed\u0142em \u2013 to by\u0142o ju\u017c po wszystkim. Mamusia da\u0142a mi smacznej zupy z mi\u0119sem \u2013 najad\u0142em si\u0119. Dopiero wtedy powiedzia\u0142a, \u017ce trzeba zakopa\u0107 sk\u00f3r\u0119 z tego psa. By\u0142o ju\u017c ciemno, zawin\u0105\u0142em sk\u00f3r\u0119 w worek, wzi\u0105\u0142em ma\u0142\u0105 \u0142opatk\u0119, kt\u00f3r\u0105 mieli\u015bmy i poszed\u0142em j\u0105 zakopa\u0107. Za naszymi lepiankami miasto ko\u0144czy\u0142o si\u0119, ros\u0142a trzcina w k\u0119pkach o drobnych, cienkich \u0142odygach, z kt\u00f3rych robi\u0142em szyde\u0142ka i druty do robienia swetr\u00f3w, skarpet i chust. Odszed\u0142em na jakie\u015b sto-sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t metr\u00f3w od lepianki i pod k\u0119p\u0105 trzciny wykopa\u0142em niewielki do\u0142ek zakopuj\u0105c sk\u00f3r\u0119 z psa. A \u017ce by\u0142o ciemno \u2013 mo\u017ce niezbyt dok\u0142adnie&nbsp; j\u0105 przysypa\u0142em, bo zwierz\u0119ta wyci\u0105gn\u0119\u0142y j\u0105 stamt\u0105d. Po kilku dniach Kazach znalaz\u0142 t\u0119 sk\u00f3r\u0119, a \u017ce od kilku dni jego psa nie by\u0142o \u2013 pozna\u0142, \u017ce to sk\u00f3ra z jego psa. Domy\u015bli\u0142 si\u0119, \u017ce to mogli\u015bmy zrobi\u0107 my. Zrobi\u0142 przeszukanie naszej lepianki, ale niczego nie znalaz\u0142. Mi\u0119sa nie by\u0142o, a ko\u015bci na bie\u017c\u0105co po zjedzeniu wynosi\u0142em na cmentarz, przez kt\u00f3ry codziennie szed\u0142em do sieroci\u0144ca. Tak \u017ce nic nie znalaz\u0142 z mi\u0119sa, jedynie tylko troch\u0119 smalcu psiego. Zapyta\u0142 z czego ten smalec, a mama sk\u0142ama\u0142a, m\u00f3wi\u0105c mu, \u017ce to z <em>czoszki<\/em> to znaczy po kazachsku \u2013 ze \u015bwini. On tylko wzdrygn\u0105\u0142 si\u0119 z obrzydzeniem. Muzu\u0142manie nie jedz\u0105 wieprzowiny, a on by\u0142 przecie\u017c muzu\u0142maninem. (\u2026)Wie\u017ali\u015bmy portret pana Janiszewskiego bez ramki i matki Boskiej z Lourdes. Chcieli nam to zabra\u0107, ale mama nie da\u0142a. Pan Janiszewski na portrecie wygl\u0105da\u0142 jak Pi\u0142sudski. Celnik m\u00f3wi \u017ce ,,eto Pi\u0142sudski\u201d, a mama m\u00f3wi, \u017ce to portret <em>mu\u017ca<\/em> (m\u0119\u017ca) i \u015bwi\u0119ty obraz \u2013 tego nie odda, A \u017ce portret by\u0142 m\u0119\u017ca s\u0105siadki z Ostrowa \u2013 to nie sk\u0142ama\u0142a. Z niech\u0119ci\u0105, ale celnik odda\u0142, cho\u0107 straszy\u0142 Sybirem. Nie pami\u0119tam, czy mama, czy pani Maciejczakowa zapyta\u0142a jego, czy by\u0142 w \u017cyciu na Sybirze? Bo my\u015bmy byli i niech nas Sybirem nie straszy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Stefan Krupi\u0144ski<\/strong>: urodzony w 1933 roku; deportowany wraz z rodzin\u0105 10 lutego 1940 roku z miejscowo\u015bci Marian\u00f3wka \u2013 gmina Silno, powiat \u0141uck, wojew\u00f3dztwo wo\u0142y\u0144skie.<\/p>\n<p>(\u2026) Ko\u0142choz Kursaj po\u0142o\u017cony by\u0142 w stepie. Z jednej jego tylko strony znajdowa\u0142o si\u0119 kilka innych ko\u0142choz\u00f3w, mi\u0119dzy innymi Kyzy\u0142kol, gdzie mie\u015bci\u0142 si\u0119 nasz <em>sielsowiet<\/em> (gmina); rozci\u0105ga\u0142o si\u0119 te\u017c du\u017ce jezioro, obok kt\u00f3rego by\u0142o male\u0144kie s\u0142one jeziorko, gdzie szar\u0105 s\u00f3l czerpa\u0142o si\u0119 z bardzo zag\u0119szczonej wody. By\u0142y te\u017c wysokie, strome g\u00f3ry. W inn\u0105 stron\u0119 rozci\u0105ga\u0142 si\u0119 bezludny step, przez kt\u00f3ry wi\u0142o si\u0119 koryto suchej rzeki. Do miasteczka Czu\u0142akkurgan w kt\u00f3rym znajdowa\u0142y si\u0119 niekt\u00f3re urz\u0119dy suzakskiego rejonu by\u0142o czterdzie\u015bci kilometr\u00f3w. (\u2026) Wczesn\u0105 wiosn\u0105 1942 roku uda\u0142o si\u0119 nam Polakom za\u0142atwi\u0107 w <em>sielsowiecie<\/em> w Kyzy\u0142kolu w miejscowej kazachskiej szkole salk\u0119 dla polskich dzieci. By\u0142o nas kilkana\u015bcioro. Od tej pory schodzili\u015bmy si\u0119 tam z kilku ko\u0142choz\u00f3w i zbierali\u015bmy si\u0119 w naszej polskiej szkole. Od naszego ko\u0142chozu do szko\u0142y by\u0142o kilka kilometr\u00f3w. Chodzili\u015bmy razem, \u015bcie\u017ck\u0105 na skr\u00f3ty przez step. Nasza pani rozsadza\u0142a nas po k\u0105tach w zale\u017cno\u015bci od wieku i stopnia zaawansowania. Osobno pierwszoklasi\u015bci, osobno klasa druga i trzecia, osobno klasy wy\u017csze. Ka\u017cda grupka otrzymywa\u0142a inne zadanie. Do pisania s\u0142u\u017cy\u0142y marginesy strz\u0119pk\u00f3w&nbsp; ,,Prawdy\u201d. Taki margines m\u00f3g\u0142 s\u0142u\u017cy\u0107 do kilkukrotnego zapisu. \u015aciera\u0142o si\u0119 kawa\u0142eczkiem gumy ze zniszczonej&nbsp; podeszwy buta i znowu mo\u017cna by\u0142o pisa\u0107 na tym samym miejscu. (\u2026) Nie jest straszne umieranie, gdy \u017cycie jest ju\u017c tylko mord\u0119g\u0105. Gdy \u017cy\u0107 ju\u017c d\u0142u\u017cej nie mo\u017cna. Wtedy \u015bmier\u0107 mo\u017ce by\u0107 wyzwoleniem dla siebie i innych. Strasznie g\u0142o\u015bno jak pami\u0119tam na Syberii umiera\u0142 jaki\u015b cz\u0142owiek: wszystkich wyzywa\u0142: i swoich i obcych. Ka\u017cdy chy\u0142kiem przemyka\u0142 obok uchylonych drzwi barakowej klitki. I on i inni czekali tylko ko\u0144ca. Inaczej umiera\u0142a moja babcia Marianna i m\u00f3j braciszek Igna\u015b tu w kazachsta\u0144skim stepie w 1942 roku. Nie cierpieli b\u00f3lu. Umierali z g\u0142odu. Babcia mia\u0142a coraz bledsz\u0105 cer\u0119, coraz ciszej m\u00f3wi\u0142a, coraz wolniej przebiera\u0142a palcami paciorki r\u00f3\u017ca\u0144ca modl\u0105c si\u0119 za nas wszystkich, bo niczym innym&nbsp; pom\u00f3c &nbsp;nie mog\u0142a. A\u017c&nbsp; jej palce zatrzyma\u0142y si\u0119 na kt\u00f3rym\u015b&nbsp; paciorku. Igna\u015b ledwie doci\u0105gn\u0105\u0142 do trzeciego roku \u017cycia. Po drodze przeszed\u0142 wszystkie choroby dzieci\u0119ce. Przestawa\u0142 ju\u017c m\u00f3wi\u0107, przestawa\u0142 chodzi\u0107, coraz rzadziej na jego twarzy mo\u017cna by\u0142o z\u0142apa\u0107 moment bladego u\u015bmiechu. Zgas\u0142a w nim s\u0142abo tl\u0105ca si\u0119 iskierka \u017cycia. Po tych wszystkich zmar\u0142ych wtedy tam nie ma tam dzisiaj najmniejszego \u015bladu. Niechaj wi\u0119c zachowaj\u0105 si\u0119 w naszych&nbsp; wspomnieniach. (\u2026) Po \u017cniwach chodzi\u0142em z mam\u0105 do stog\u00f3w s\u0142omy, \u017ceby w plewach znale\u017a\u0107 jeszcze ziarenka pszenicy. Oczywi\u015bcie by\u0142o to niedozwolone. Uwa\u017cali\u015bmy, czy nie pojawia si\u0119 na koniu kierownik ko\u0142chozu albo brygadzista. Z powt\u00f3rnego przesiewania plew mo\u017cna by\u0142o wydoby\u0107 troch\u0119 ziarna. Pszenic\u0119 mo\u017cna by\u0142o je\u015b\u0107 pra\u017con\u0105 albo zemle\u0107 na \u017carnach i ugotowa\u0107 kasz\u0119. Zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce kto\u015b z kierownictwa ko\u0142chozu nas przy\u0142apa\u0142. Sro\u017cy\u0142 si\u0119, krzycza\u0142, \u017ce nie wolno, kl\u0105\u0142 po kazachsku strzela\u0142 z bicza ale nie przypominam sobie \u017ceby uderzy\u0142. Pewnego razu znale\u017ali\u015bmy przy stogu prawdziwy skarb. W przysypanym ziemi\u0105 do\u0142ku by\u0142o prawie pi\u0119tna\u015bcie kilogram\u00f3w pszenicy. Kto\u015b widocznie sobie przygotowa\u0142. I zapomnia\u0142 albo umar\u0142. Mieli\u015bmy na jaki\u015b czas czym si\u0119 \u017cywi\u0107. Tyle nawia\u0107 w plewach by\u0142o bardzo trudno. (\u2026) W Kursaju Polak\u00f3w ju\u017c nie by\u0142o. I my przenie\u015bli\u015bmy si\u0119 do Czu\u0142akkurganu. Wiosn\u0105 1943 roku masowo umierali Polacy. Z g\u0142odu, wycie\u0144czenia. Polak\u00f3w zmuszano do podpisywania obywatelstwa radzieckiego. Ojca wyczerpanego do nieprzytomno\u015bci zawlekli\u015bmy z mam\u0105 do szpitala. Do szpitala jego&nbsp; nie przyj\u0119to.<\/p>\n<p>\u2013 On nie ma temperatury, jemu potrzeba chleba, mi\u0119sa, t\u0142uszczu i on b\u0119dzie zdr\u00f3w \u2013 stwierdzi\u0142 lekarz.<\/p>\n<p>Po kilkunastu godzinach ojciec zmar\u0142. Ale obywatelstwa sowieckiego nie podpisa\u0142. Ojciec by\u0142 z tego powodu bardzo n\u0119kany. Nim przyjechali\u015bmy do Czu\u0142akkurganu musia\u0142 przemierza\u0107 pieszo prawie czterdzie\u015bci kilometr\u00f3w co tydzie\u0144 i meldowa\u0107 si\u0119 w siedzibie NKWD. Oczekiwali od niego postanowienia o przyj\u0119ciu obywatelstwa. (\u2026) W tych ci\u0119\u017ckich czasach zdarzali si\u0119 ludzie bardzo \u017cyciowo zaradni, a przy tym jeszcze \u017cyczliwi. Taka by\u0142a pani Menichowa. Mieszka\u0142a w kibitce na przedmie\u015bciu. Wielu z nas Polak\u00f3w na swoim etapie tu\u0142aczki znalaz\u0142o u niej i nocleg i co\u015b do jedzenia. Niekt\u00f3rzy nawet m\u00f3wili, \u017ce to taki Polski Czerwony Krzy\u017c. Nad kot\u0142em u niej zawsze unosi\u0142 si\u0119 ob\u0142ok pary, zawsze w nim co\u015b si\u0119&nbsp; gotowa\u0142o. I nikt nie pyta\u0142 z czego to mi\u0119so: z psa, konia, kota czy os\u0142a. Czy z ubitego zwierz\u0119cia czy to po prostu padlina. Najwa\u017cniejsze, \u017ceby zaspokoi\u0107 g\u0142\u00f3d. Pewnego razu obudzi\u0142em si\u0119 o \u015bwicie i nie mog\u0105c usn\u0105\u0107 z g\u0142odu poszed\u0142em na dw\u00f3r w poszukiwaniu jedzenia. Zajrza\u0142em na \u015bmietnik bo tam ros\u0142a m\u0142oda lebioda. Po chwili do\u0142\u0105czy\u0142 do mnie jaki\u015b kolega. Rze\u015bkie powietrze k\u0142u\u0142o nozdrza, na horyzoncie wschodzi\u0142o ogromne, czerwone s\u0142o\u0144ce. Na dr\u00f3\u017cce ukaza\u0142a si\u0119 pani Menichowa. Wraca\u0142a do domu z polowania. Na postronku ci\u0105gn\u0119\u0142a za sob\u0105 ogromnego, spasionego psa. Pies instynktownie czuj\u0105c co go czeka, zapiera\u0142 si\u0119 jak tylko m\u00f3g\u0142 czterema \u0142apami. A za nim szed\u0142 synek pani Menichowej \u2013 Edek, mo\u017ce dziesi\u0119cioletni i pogania\u0142 kijem upieraj\u0105ce si\u0119 zwierz\u0119. P\u00f3jdzie pies do kot\u0142a \u017ceby ratowa\u0107 Polak\u00f3w. (\u2026)<\/p>\n<p><strong>Kazimierz Krupi\u0144ski<\/strong>: urodzony w 1937 roku; deportowany wraz z rodzin\u0105 10 lutego 1940 roku z miejscowo\u015bci Marian\u00f3wka \u2013 gmina Silno, powiat \u0141uck, wojew\u00f3dztwo wo\u0142y\u0144skie.<\/p>\n<p>(\u2026) Naszej rodzinie szcz\u0119\u015bliwie uda\u0142o si\u0119 dojecha\u0107 do Kazachstanu jesieni\u0105 1941 roku. Osiedleni zostali\u015bmy w ko\u0142chozie Kursaj, rejon Czu\u0142akkurgan w po\u0142udniowo-wschodnim Kazachstanie. Przebywali\u015bmy tam do wiosny 1943 roku. (\u2026) Pami\u0119tam, \u017ce nieopodal nas mieszka\u0142 stary Kazach Abadaj, kt\u00f3ry bardzo mnie polubi\u0142 i bardzo cz\u0119sto do nas przychodzi\u0142 i bra\u0142 mnie do swego mieszkania (jurty). By\u0142em z tego zadowolony, poniewa\u017c towarzyszy\u0142em mu przy czyszczeniu strzelby. Je\u017adzi\u0142em na jego osio\u0142ku. Kiedy go nie odwiedza\u0142em to gniewa\u0142 si\u0119 na moich rodzic\u00f3w. (\u2026) Przypomina mi si\u0119 te\u017c scena, kiedy siada\u0142em ojcu na kolanach, a on przez niedu\u017ce okienko naszej lepianki pokazywa\u0142 mi, \u017ce te widoczne na stepie ogniki, to stado wilk\u00f3w szukaj\u0105cych \u017ceru. Wy\u0142y one bardzo g\u0142o\u015bno, co budzi\u0142o we mnie groz\u0119. Podchodzi\u0142y one pod same domostwa. Bardzo cz\u0119sto zagryza\u0142y owce ze stada trzymanego w obej\u015bciach. (\u2026) Okres pobytu w ko\u0142chozie Kursaj, od p\u00f3\u017anej jesieni 1941roku do wiosny 1943 roku w pami\u0119ci mojej zostawi\u0142 jeszcze bardziej tragiczne obrazy. Ca\u0142kiem mo\u017cliwe \u017ce nigdy o nich nie zapomn\u0119. Trudno pomin\u0105\u0107 milczeniem takie smutne i tragiczne momenty jak \u015bmier\u0107 bliskich: babci i brata w 1942 roku, potem ojca w 1943 roku. Babcia chorowa\u0142a i wkr\u00f3tce zmar\u0142a. Okoliczno\u015bci jej \u015bmierci nie pami\u0119tam i nie wiem w jakich okoliczno\u015bciach umar\u0142a. W tym samym mniej wi\u0119cej czasie zmar\u0142 te\u017c m\u00f3j m\u0142odszy dwuip\u00f3\u0142letni brat Igna\u015b. I mimo, \u017ce mia\u0142 dwa i p\u00f3l roku \u2013 nie chodzi\u0142 jeszcze. Wynika\u0142o to z przebytych chor\u00f3b, trudnych warunk\u00f3w klimatycznych, a przede wszystkim z g\u0142odu. Po \u015bmierci Ignasia, spa\u0142em obok nieboszczyka na pryczy. Doro\u015bli uwa\u017cali, \u017ce jako w tym momencie najm\u0142odszy nie rozumiem grozy sytuacji. Zreszt\u0105 nie by\u0142o innej mo\u017cliwo\u015bci. A ja wszystko rozumia\u0142em, w ko\u0144cu dzieci w tych ci\u0119\u017ckich warunkach doro\u015bleli szybciej. (\u2026) Przedstawione obrazy jakie utkwi\u0142y w mojej pami\u0119ci nie s\u0105 traumatyczne, gdy\u017c nie zamierzam u\u017cala\u0107 si\u0119 nad swoim losem. (\u2026)Wiosn\u0105 1943 roku zmar\u0142 ojciec. Z\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 na to wiele przyczyn. Najwa\u017cniejsz\u0105 wydaje mi si\u0119 by\u0142a uporczywa&nbsp; odmowa ojca w sprawie przyj\u0119cia obywatelstwa sowieckiego. W zwi\u0105zku z czym, co pewien okres czasu musia\u0142 meldowa\u0107 si\u0119 w rejonie w Czu\u0142akkurganie odleg\u0142ym kilkadziesi\u0105t kilometr\u00f3w od ko\u0142chozu, gdzie przebywali\u015bmy. Tam namawiano go a tak\u017ce zmuszano i zastraszano, aby podpisa\u0142, \u017ce jest obywatelem Zwi\u0105zku Sowieckiego. Odleg\u0142o\u015b\u0107 t\u0119 musia\u0142 pokonywa\u0107 pieszo. Teren by\u0142 pustynny. Nie by\u0142o tam \u017cadnych dr\u00f3g ani siedlisk ludzkich. W\u0119dr\u00f3wki te by\u0142y bardzo wyczerpuj\u0105ce. (\u2026) Po \u015bmierci ojca, mama aby zachowa\u0107 mnie i braci przy \u017cyciu, odda\u0142a nas do rosyjskiego domu dziecka w Czu\u0142akkurganie. By\u0142o to ma\u0142e rejonowe miasteczko w po\u0142udniowym Kazachstanie bardzo blisko najwy\u017cszych w ZSRR g\u00f3r Tien-Szan. Odleg\u0142o\u015b\u0107 od ko\u0142chozu Kursaj do tego miasteczka wynosi\u0142a kilkadziesi\u0105t kilometr\u00f3w. Ca\u0142a nasza rodzina musia\u0142a t\u0119 odleg\u0142o\u015b\u0107 pokona\u0107 pieszo przez pustyni\u0119 Kyzy\u0142kum. Ja mia\u0142em wtedy uko\u0144czone sze\u015b\u0107 lat i pokona\u0142em t\u0119 odleg\u0142o\u015b\u0107 pieszo. (\u2026)&nbsp;Z pobytu w domu dziecka w Czu\u0142akkurganie utkwi\u0142a mi najbardziej w pami\u0119ci scena, w kt\u00f3rej najstarszy z naszej tr\u00f3jki braci Stefan dzieli\u0142 gar\u015b\u0107 pszenicy, kt\u00f3r\u0105 mia\u0142 w kieszeni. Najpierw ka\u017cdy otrzyma\u0142 po pi\u0119\u0107 ziarenek, p\u00f3\u017aniej po cztery i kiedy na ko\u0144cu pozosta\u0142o jedno ziarno, to ja jako najm\u0142odszy je otrzyma\u0142em. By\u0142a te\u017c z nami przez ca\u0142y okres pobytu w domach dziecka kuzynka W\u0142adzia, c\u00f3rka ojca brata \u2013 Jana. By\u0142a ona najstarsza z nas. W rosyjskim domu dziecka warunki \u017cycia by\u0142y tragiczne. \u015amiertelno\u015b\u0107 by\u0142a bardzo wysoka. Dzieci chorowa\u0142y na r\u00f3\u017cne choroby.&nbsp;Szczeg\u00f3lnie da\u0142a si\u0119 we znaki dyzenteria zwana powszechnie czerwonk\u0105 oraz gru\u017alica. No i przekl\u0119ty g\u0142\u00f3d. Pami\u0119tam, jak na \u0142\u0105ce zbierali\u015bmy komos\u0119-lebiod\u0119 i jedli\u015bmy surow\u0105. Jedli\u015bmy te\u017c i inne zielska, kt\u00f3rych nazw ju\u017c nie pami\u0119tam. G\u0142odowa\u0142y tak samo dzieci rosyjskie jak polskie, z tym \u017ce \u015bmiertelno\u015b\u0107 w\u015br\u00f3d Rosjan mog\u0142a by\u0107 ni\u017csza, gdy\u017c oni byli bardziej do tych warunk\u00f3w przyzwyczajeni.G\u0142\u00f3d by\u0142 tak powszechny, \u017ce nawet sekretarz rejonowy partii przychodzi\u0142 na posi\u0142ki do sto\u0142\u00f3wki tego sieroci\u0144ca. Nie wiem czy dostawa\u0142 to&nbsp;samo co my ale fakt, \u017ce i dygnitarze partyjni te\u017c mieli problemy z wy\u017cywieniem. O \u017cadnej opiece lekarskiej w tym sieroci\u0144cu nie s\u0142ysza\u0142em ani nie widzia\u0142em.<\/p>\n<p><strong>Edmund Frydryk<\/strong>: urodzony w 1929 roku; deportowany wraz z rodzin\u0105 10 lutego 1940 roku z miejscowo\u015bci Polska Wola \u2013 gmina Otynia, powiat T\u0142umacz, wojew\u00f3dztwo stanis\u0142awowskie.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13530\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K13-\u2014-kopia-660x413.jpeg\" alt=\"\" width=\"660\" height=\"413\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K13-\u2014-kopia-660x413.jpeg 660w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K13-\u2014-kopia-768x481.jpeg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K13-\u2014-kopia.jpeg 1000w\" sizes=\"auto, (max-width: 660px) 100vw, 660px\" \/><\/p>\n<p><em>Edmund Frydryk przed szko\u0142\u0105 FZO; tu oznaczony numerem 13<\/em><\/p>\n<p>(\u2026) Za\u0142adowali\u015bmy si\u0119 zn\u00f3w do wagon\u00f3w, kt\u00f3rymi dojechali\u015bmy na pocz\u0105tek do Turkiestanu. St\u0105d kolejk\u0105 w\u0105skotorow\u0105 dotarli\u015bmy do stacyjki Sergo ko\u0142o Aczysaju. Niekt\u00f3rzy z naszej rodziny jeszcze nie wiedzieli, \u017ce za kilka lat los znowu nas rzuci powrotem na to miejsce i tylko dzi\u0119ki temu prze\u017cyjemy i wr\u00f3cimy do kraju Po ca\u0142odobowej podr\u00f3\u017cy dotarli\u015bmy do ko\u0142chozu Karabu\u0142ak \u2013 suzakski rejon, wojew\u00f3dztwo po\u0142udniowo-kazachsta\u0144skie. (\u2026) Wiosna 1943 roku by\u0142a dla nas bardzo ci\u0119\u017cka. Urodzi\u0142 si\u0119 nam brat Stanis\u0142aw, kt\u00f3ry zaraz nied\u0142ugo po kilku miesi\u0105cach umar\u0142 z g\u0142odu. Pochowali\u015bmy go na kazachskim cmentarzu bez trumny. (\u2026) Cierpieli\u015bmy tu straszny g\u0142\u00f3d. Zdarzy\u0142o si\u0119, \u017ce przez kilka dni \u017cywili\u015bmy si\u0119 mi\u0119sem z pad\u0142ego konia. No\u017cem, kt\u00f3ry przed odej\u015bciem do wojska zostawi\u0142 nam ojciec razem z bratem wykroili\u015bmy kawa\u0142ek mi\u0119sa z tylnej \u0142opatki, gotowali\u015bmy i tym \u017cywili\u015bmy si\u0119 przez kilka dni. Jednak Kazachowie zauwa\u017cyli t\u0119 padlin\u0119 i szybko j\u0105 sprz\u0105tn\u0119li. Wtedy zacz\u0119li\u015bmy z bratem polowa\u0107 na psy, koty i je\u017ce. Ich mi\u0119sem \u017cywili\u015bmy si\u0119 przez jaki\u015b czas. (\u2026) Dowiedzieli\u015bmy si\u0119 \u017ce w g\u00f3rniczej miejscowo\u015bci Aczysaj jest szko\u0142a zak\u0142adowa FZO <em>(fabricznyj zawod obuczenia)<\/em>, do kt\u00f3rej przyjmowano m\u0142odzie\u017c po sko\u0144czeniu szesnastego roku \u017cycia. W tym czasie ja nie mia\u0142em tylu lat \u2013 by\u0142em m\u0142odszy. Jednak postanowi\u0142em dosta\u0107 si\u0119 do tej szko\u0142y. Dosy\u0107 ju\u017c mia\u0142em g\u0142odu, ci\u0119\u017ckiej pracy, wszy i chor\u00f3b w domu dziecka. Wybra\u0142em si\u0119 do tej szko\u0142y wraz ze Staszkiem Ga\u0142k\u0105 i Antonim Maciejczakiem. Staszek Ga\u0142ka mia\u0142 ju\u017c uko\u0144czone szesna\u015bcie lat, ale Antek Maciejczak by\u0142 m\u0142odszy ode mnie a\u017c o jeden rok. Dyrektor szko\u0142y Konstantin Nadie\u017cdin nie bardzo chcia\u0142 nas dw\u00f3ch przyj\u0105\u0107 ze wzgl\u0119du na wiek. My w tr\u00f3jk\u0119 ub\u0142agali\u015bmy dyrektora na kolanach, obiecuj\u0105c, \u017ce b\u0119dziemy solidnie si\u0119 uczy\u0107 i potem pracowa\u0107, on zgodzi\u0142 si\u0119. Wi\u0119c w roku 1944 zosta\u0142em uczniem FZO. (\u2026) Kiedy mama ju\u017c troch\u0119 si\u0119 zadomowi\u0142a na nowym miejscu \u2013 postanowili\u015bmy \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 tu i brata z domu dziecka. Mama poprosi\u0142a znajomego Kazacha z Czu\u0142akkurganu, kt\u00f3ry zajmowa\u0142 si\u0119 przewozem towar\u00f3w do Sergo i z powrotem \u017ceby przywi\u00f3z\u0142 brata. Ta podr\u00f3\u017c dla mojego brata by\u0142a bardzo ci\u0119\u017ckim prze\u017cyciem. Jak potem opowiada\u0142 \u2013 ca\u0142y czas my\u015bla\u0142, \u017ce Kazach jego zabije. Siedzia\u0142 wi\u0119c w du\u017cym napi\u0119ciu z ty\u0142u ze swoim w\u0119ze\u0142kiem \u2013 w ka\u017cdej chwili gotowy do ucieczki. Kiedy dojechali na prze\u0142\u0119cz Kazach postanowi\u0142 odpocz\u0105\u0107. Zacz\u0105\u0142 je\u015b\u0107, chcia\u0142 te\u017c pocz\u0119stowa\u0107 brata, ale on odm\u00f3wi\u0142. Ba\u0142 si\u0119, \u017ce kiedy wyci\u0105gnie r\u0119k\u0119 \u2013 Kazach j\u0105 schwyci i zrobi mu krzywd\u0119. Jak si\u0119 okaza\u0142o \u2013 ba\u0142 si\u0119 niepotrzebnie. Szcz\u0119\u015bliwie dojechali do Sergo, a tam oczekiwa\u0142a ju\u017c mama i nasza kuzynka. (\u2026) Szko\u0142a do kt\u00f3rej ucz\u0119szcza\u0142em przygotowywa\u0142a nas do pracy w kopalni oraz innych przedsi\u0119biorstwach zag\u0142\u0119bia karagandyjskiego. Opr\u00f3cz przedmiot\u00f3w zawodowych przygotowywano nas do s\u0142u\u017cby wojskowej. Zajmowa\u0142 si\u0119 tym starszy lejtnant wojenny inwalida bez r\u0119ki. Cz\u0119sto nam powtarza\u0142, \u017ce je\u017celi wojna nie sko\u0144czy si\u0119 do 1946 roku \u2013 wszyscy p\u00f3jdziemy na front. Na szcz\u0119\u015bcie dla nas wojna sko\u0144czy\u0142a si\u0119 ju\u017c maju 1945 roku, zanim my uko\u0144czyli\u015bmy nauk\u0119 w tej szkole i o naszej wojnie mogli\u015bmy zapomnie\u0107. W szkole otrzymywali\u015bmy posi\u0142ek trzy razy dziennie, umundurowanie i zakwaterowanie, spali\u015bmy na \u0142\u00f3\u017ckach, a nie na glinianej pod\u0142odze. Mieli\u015bmy du\u017co lepiej ni\u017c normalni robotnicy. Dzi\u0119ki tej szkole prze\u017cy\u0142em zes\u0142anie w Kazachstanie. (\u2026) W 1946 roku kiedy pracowa\u0142em jako hydraulik w Ak\u017carze przywie\u017ali je\u0144c\u00f3w japo\u0144skich, bardzo wyniszczonych. Od czasu do czasu spotyka\u0142em ich w pracy albo jak szli pod stra\u017c\u0105 do pracy. Zapami\u0119ta\u0142em jednego z nich. On um\u00f3wi\u0142 si\u0119 ze mn\u0105 na wymian\u0119 jego zegarka na m\u00f3j chleb. Oni bardzo g\u0142odowali umierali te\u017c z powodu licznych chor\u00f3b. Mieli\u015bmy dokona\u0107 wymiany w nast\u0119pnym dniu, ale on nie pojawi\u0142 si\u0119. Potem ju\u017c wi\u0119cej jego nie widzia\u0142em. Widocznie \u015bmier\u0107 przysz\u0142a szybciej. Nie zd\u0105\u017cy\u0142. Dzi\u0119ki tej szkole i pracy naszemu przebywaniu my prze\u017cyli\u015bmy zes\u0142anie i chocia\u017c w niepe\u0142nym sk\u0142adzie, ale jednak wr\u00f3cili\u015bmy do Polski w 1946 roku. (\u2026)<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Witold St\u0119pie\u0144<\/strong>: urodzony w 1929 roku; deportowany wraz z rodzin\u0105 10 lutego 1940 roku z miejscowo\u015bci Osada Krechowiecka \u2013 gmina Aleksandrja, powiat R\u00f3wne, wojew\u00f3dztwo wo\u0142y\u0144skie.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13532\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K14-\u2014-kopia-660x411.jpg\" alt=\"\" width=\"660\" height=\"411\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K14-\u2014-kopia-660x411.jpg 660w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K14-\u2014-kopia-768x478.jpg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K14-\u2014-kopia-1024x638.jpg 1024w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K14-\u2014-kopia.jpg 1280w\" sizes=\"auto, (max-width: 660px) 100vw, 660px\" \/><\/p>\n<p><em>Zbigniew St\u0119pie\u0144 przed szko\u0142\u0105 FZO; trzeci lub zwarty w ostatnim rz\u0119dzie od lewej strony.<\/em><\/p>\n<p>(\u2026) Prze\u0142\u0119cz. Poszli\u015bmy dalej. Na zacienionej stronie drogi czeka\u0142y na nas niespodzianki: l\u00f3d i \u015blizgawica, na kt\u00f3rej wywracali\u015bmy si\u0119. W ko\u0144cu z wysoko\u015bci g\u00f3ry zobaczyli\u015bmy domy: niespotykane w Kazachstanie pi\u0119trowe bloki \u2013 to by\u0142 Ak\u017car. Zauwa\u017cyli\u015bmy ludzi wspinaj\u0105cych si\u0119 po kr\u0119tych dr\u00f3\u017ckach i nios\u0105cych w siatkach zrobionych ze sznurka chleb. Tak \u2013 chleb, kt\u00f3rego my\u015bmy nie widzieli od p\u00f3\u0142 roku. (\u2026) To by\u0142a kopalnia \u2013 nasza nadzieja na chleb, jak u Londona nadziej\u0105 by\u0142o z\u0142oto w Klondike. (\u2026) Potem zaprowadzili nas do sto\u0142\u00f3wki, podali zup\u0119 \u2013 kapu\u015bniak i kawa\u0142ek chleba. Jedli\u015bmy \u0142apczywie. Kobiety w kuchni patrzy\u0142y na nas i obciera\u0142y \u0142zy. Widocznie zauwa\u017cy\u0142y, \u017ce jeste\u015bmy g\u0142odni. (\u2026) Kupili\u015bmy prezenty, bochenek chleba, winogron, zapakowali\u015bmy w siatki, ubrali\u015bmy swoje wojskowe bluzy i ruszyli\u015bmy boso do Czu\u0142akkurganu. Buty mieli\u015bmy wykorzysta\u0107 do czego\u015b innego. Szli\u015bmy noc\u0105, bali\u015bmy si\u0119 spotka\u0107 ze z\u0142odziejami, ca\u0142\u0105 drog\u0119 wpatrywali\u015bmy si\u0119 i ws\u0142uchiwali\u015bmy si\u0119 w ciemno\u015b\u0107. Noc by\u0142a ciemna, widoczne by\u0142y tylko na tle nieba telefoniczne s\u0142upy. Dwukrotnie k\u0142adli\u015bmy si\u0119 na ziemi\u0119, \u017ceby nas nie zauwa\u017cono. Raniutko byli\u015bmy w Czu\u0142akkurganie. (\u2026) Wszed\u0142em do lepianki (\u2026) i zobaczy\u0142em mam\u0119, twarz mia\u0142a wychudzon\u0105 i jakby czarn\u0105. W r\u0119ku trzyma\u0142em chleb, chcia\u0142em \u017ceby mnie z tym chlebem zobaczy\u0142a. Chcia\u0142em jej powiedzie\u0107, \u017ce przyszed\u0142em na dwa dni i opowiedzie\u0107 jak \u017cyj\u0119 w Aczysaju. Mama przebudzi\u0142a si\u0119, przywita\u0142em si\u0119 z ni\u0105, pokaza\u0142em siatk\u0119 z chlebem i powiedzia\u0142em, \u017ce \u017cyj\u0119 i jestem zdrowy. Przebudzi\u0142a si\u0119 te\u017c Danusia. Pokaza\u0142em w\u0119ze\u0142ek z rzeczami do wymiany na jedzenie \u2013 to mog\u0142o uratowa\u0107 przed g\u0142odem. Powiedzia\u0142em, \u017ce pracuj\u0119 pod ziemi\u0105 w kopalni. (\u2026)&nbsp; Czes\u0142aw Banach spotka\u0142 mnie i powiedzia\u0142:<\/p>\n<p>\u2013 Jutro na mo\u015bcie b\u0119dzie czeka\u0107 na ciebie mama. Wyruszy\u0142a z Czu\u0142akkurganu. Kupi\u0142em chleb i chlebem w reku czeka\u0142em na mam\u0119. Czekam. Mamy nie ma. Zacz\u0105\u0142em si\u0119 niepokoi\u0107, do g\u0142owy przychodz\u0105 r\u00f3\u017cne my\u015bli. Nie mam zegarka, patrz\u0119 na s\u0142o\u0144ce. Tak sta\u0142em do syreny \u2013 pora do pracy. Po drodze przysz\u0142o mi do g\u0142owy, mo\u017ce chodzi o most w Ak\u017carze? Nast\u0119pnego dnia id\u0119 tam. Zobaczy\u0142em moj\u0105 mam\u0119. (\u2026) Nie wiedzia\u0142a gdzie ma mnie szuka\u0107, a si\u0142 ju\u017c brakowa\u0142o. (\u2026) Pewnego razu (\u2026) przysz\u0142a moja siostra Danusia. By\u0142a zm\u0119czona, g\u0142odna, ledwie sta\u0142a na nogach. Sta\u0142a przy mo\u015bcie trzymaj\u0105c si\u0119 balustrady. (\u2026) Widocznie tak ju\u017c by\u0142o s\u0105dzone naszej rodzinie, \u017ce samotnie: ojcu do wi\u0119zienia, mnie do kopalni, mamie do mnie, a siostrze do nas, by razem \u017cy\u0107. (\u2026) Po kilku tygodniach przysz\u0142a decyzja: ch\u0142opcy b\u0119d\u0105 mieszka\u0107 w baraku czterdzie\u015bci dziewi\u0119\u0107 w sali na dwadzie\u015bcia os\u00f3b. Pow\u00f3d by\u0142 nast\u0119puj\u0105cy: w sali by\u0142o ju\u017c pi\u0119tnastu Korea\u0144czyk\u00f3w i oni nie godzili si\u0119 przyj\u0105\u0107 innych obcych. W wyniku rozm\u00f3w zgodzili si\u0119 przyj\u0105\u0107 tylko Polak\u00f3w. Gdy si\u0119 zjawili\u015bmy \u2013 przyj\u0119li nas bardzo ciep\u0142o. Korea\u0144czycy to byli bardzo porywczy ch\u0142opcy, nazywali ich Kim (i co\u015b tam, co\u015b tam). Powiedzieli nam:<\/p>\n<p>\u2013 Was prze\u015bladuj\u0105 na zachodzie, nas na wschodzie. Musimy sobie wzajemnie pomaga\u0107 i zaufa\u0107.<\/p>\n<p>Innych nienawidzili i nie ufali im.<\/p>\n<p>(\u2026) Wieczorem przyszed\u0142 do mnie Sasza Kim Don Cek, wyprowadzi\u0142 mnie na ulic\u0119 i m\u00f3wi:<\/p>\n<p>\u2013 Ty wyje\u017cd\u017casz ze Zwi\u0105zku Sowieckiego, tam gdzie jedziesz ludzie \u017cyj\u0105 inaczej, nic o naszym piekle nie wiedz\u0105. Powiedz tam w swoim kraju jak tu u nas \u017cyj\u0105 ludzie. (\u2026) tylko m\u00f3w prawd\u0119! Tylko prawda nas uratuje. Ludzie zbior\u0105 si\u0119 i roznios\u0105 to wszystko. Prosz\u0119 ciebie, przecie\u017c my jeste\u015bmy przyjaci\u00f3\u0142mi.<\/p>\n<p>(\u2026) Rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 wiec. By\u0142y wyst\u0105pienia w j\u0119zyku rosyjskim i kazachskim. Po polsku nie by\u0142o. M\u00f3wi\u0142o si\u0119, \u017ce jedziemy budowa\u0107 socjalizm i komunizm pod przewodnictwem towarzysza Stalina i partii komunistycznej. O Polsce ani s\u0142owa \u2013 zacz\u0105\u0142em pow\u0105tpiewa\u0107, czy rzeczywi\u015bcie wracamy do Polski? (\u2026)<\/p>\n<p>(\u2026) Do\u015b\u0107 d\u0142ugo jechali\u015bmy przez Taszkient, Czymkient \u017ceby ostatecznie przyjecha\u0107 do Turkiestanu. (\u2026) By\u0142o to ju\u017c w <em>ju\u017cno-kazachsta\u0144skiej ob\u0142asti<\/em>. Tam nas prze\u0142adowali na w\u0105skotor\u00f3wk\u0119 i zawie\u017ali do stacji Siergo oddalonej od Turkiestanu o siedemdziesi\u0105t kilometr\u00f3w. Tam ko\u0144czy\u0142o si\u0119 torowisko. Stamt\u0105d by\u0142o jeszcze tylko po\u0142\u0105czenie z kopalni\u0105 rudy o\u0142owiu w Aczysaju. Tam nasze rzeczy \u2013 wszystko co kto mia\u0142 \u2013 za\u0142adowali na wielb\u0142\u0105dy \u2013 na ich grzbiety. One sz\u0142y bardzo powoli i nam polecono i\u015b\u0107 pieszo. Ca\u0142a karawana porusza\u0142a si\u0119 naprz\u00f3d w nieznanym kierunku. Ja wtedy chorowa\u0142em na czerwonk\u0119, nie za bardzo mog\u0142em i\u015b\u0107. Wtedy jeden z Kazach\u00f3w wzi\u0105\u0142 mnie i posadzi\u0142 na wielb\u0142\u0105da. W ten spos\u00f3b kolumna pieszych pozosta\u0142a w tyle, a ja na wielb\u0142\u0105dzie przyjecha\u0142em wcze\u015bniej od pozosta\u0142ych do nieznajomej wsi. Tam Kazachowie zacz\u0119li ze sob\u0105 rozmawia\u0107, ale ja nie wiedzia\u0142em o czym oni rozmawiaj\u0105. Ich mowa by\u0142a dla mnie w og\u00f3le niezrozumia\u0142\u0105. Ciemnia\u0142o. Odprowadzili swoje wielb\u0142\u0105dy do stajni. Jeden nich podszed\u0142 do mnie i zacz\u0105\u0142 mnie dotyka\u0107 i obmacywa\u0107 po g\u0142owie. My\u015bla\u0142em \u017ce chc\u0105 mnie zabi\u0107. Jeden z nich chwyci\u0142 mnie dwoma palcami za sweter i poprowadzi\u0142 do swojego domu. (\u2026) By\u0142em tam chyba ze dwie godziny. Ta lepianka by\u0142a po\u0142o\u017cona tu\u017c obok traktu, po kt\u00f3rym jecha\u0142a ta kolumna z\u0142o\u017cona z naszych ze stacji Sergo. Us\u0142ysza\u0142em rozmowy po polsku i domy\u015bli\u0142em si\u0119, \u017ce ju\u017c przyjechali, a w niej by\u0142a moja rodzina. Przez ten czas pobytu w lepiance mia\u0142em \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce oni chc\u0105 mnie zamordowa\u0107. Szykowa\u0142em si\u0119 do ucieczki. Swoje rzeczy mia\u0142em przygotowane do zabrania, \u017ceby w odpowiednim momencie szybko je zabra\u0107 i ucieka\u0107. (\u2026) Gdy pos\u0142ysza\u0142em polsk\u0105 mow\u0119 to d\u0142ugo nie namy\u015blaj\u0105c si\u0119 zerwa\u0142em si\u0119, odzie\u017c wzi\u0105\u0142em na r\u0119k\u0119, i chocia\u017c to by\u0142 stycze\u0144 \u2013 wzi\u0105\u0142em buty w d\u0142o\u0144 i zacz\u0105\u0142em boso ucieka\u0107. W tym momencie przebudzi\u0142 si\u0119 gospodarz i widz\u0105c \u017ce uciekam zacz\u0105\u0142 mnie goni\u0107. Widocznie my\u015bla\u0142, \u017ce mu co\u015b ukrad\u0142em. Szybko wpad\u0142em do kolumny, znalaz\u0142em rodzin\u0119 &nbsp;i zobaczy\u0142em matk\u0119, starsz\u0105 siostr\u0119 \u2013 ucieszy\u0142em si\u0119. Kazach dogoni\u0142 do mnie, ale zobaczy\u0142, \u017ce niczego mu nie ukrad\u0142em, odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i poszed\u0142 do domu. Tak\u0105 mia\u0142em przygod\u0119.(\u2026) Ja te\u017c pracowa\u0142em przy podsypywaniu krzak\u00f3w bawe\u0142ny. Musia\u0142em pracowa\u0107, bo inaczej niczego nie dosta\u0142bym i nie by\u0142oby co je\u015b\u0107. (\u2026)To by\u0142 ko\u0142choz Stalin; by\u0142o tam mo\u017ce z pi\u0119tna\u015bcie dwu-trzy rodzinnych lepianek. (\u2026) W zwi\u0105zku z prac\u0105 mia\u0142em takie zdarzenie: ka\u017cdy pracownik dostawa\u0142 worek i otrzymywa\u0142 norm\u0119 \u017ceby przynie\u015b\u0107 oko\u0142o sze\u015b\u0107dziesi\u0105t cztery kilogramy ziemi. By\u0142em s\u0142abszy od innych doros\u0142ych z powodu wieku i nie mog\u0142em tyle ud\u017awign\u0105\u0107. Dw\u00f3ch Kazach\u00f3w nadzoruj\u0105cych nas przymyka\u0142o na to oko, ale jeden gdy zobaczy\u0142, \u017ce za ma\u0142o nios\u0119 \u2013 wysypa\u0142 ziemi\u0119, uderzy\u0142 mnie workiem i kaza\u0142 i\u015b\u0107 do domu. Do domu nie mog\u0142em i\u015b\u0107, bo nie dosta\u0142bym swojego przydzia\u0142u \u017cywno\u015bci i by\u0142bym g\u0142odny. W tym momencie przeje\u017cd\u017ca\u0142a tamt\u0119dy na koniu jaka\u015b kobieta. Kazach&nbsp; zabra\u0142 mi worek i uderzy\u0142 szufl\u0105. Zacz\u0105\u0142em p\u0142aka\u0107. Ona troch\u0119 m\u00f3wi\u0142a po rosyjsku i zapyta\u0142a o co chodzi. Powiedzia\u0142em jej przyczyn\u0119 zaj\u015bcia. Wtedy ona zacz\u0119\u0142a krzycze\u0107 na tego Kazacha i uderzy\u0142a go szpicrut\u0105 do poganiania konia. Skutek tego zaj\u015bcia by\u0142 taki, \u017ce potem ile bym nie wzi\u0105\u0142 tej ziemi na siebie, to on ju\u017c nie mia\u0142 do mnie \u017cadnych pretensji. (\u2026) Pod koniec lutego przyjecha\u0142o do nas dw\u00f3ch cywili i spisali wszystkich Polak\u00f3w zdolnych do noszenia broni. Do wojska nie brali wtedy przymusowo; ochotnicy winni zg\u0142asza\u0107 si\u0119 do wyznaczonych punkt\u00f3w werbunkowych. Wtedy kto m\u00f3g\u0142 i mia\u0142 w czym i\u015b\u0107 to szed\u0142 i m\u00f3g\u0142 zabra\u0107 ze sob\u0105 m\u0142odszych cz\u0142onk\u00f3w rodziny. Ci rejestruj\u0105cy nie ograniczali bowiem poboru do wojska tylko do g\u0142owy rodziny. Ojciec chcia\u0142 zabra\u0107 mnie ze sob\u0105, ale mieli\u015bmy tylko te dwie pary but\u00f3w na sze\u015bcioosobow\u0105 rodzin\u0119. Gdybym poszed\u0142 do wojska z ojcem, to wyrwa\u0142bym si\u0119 z tego piek\u0142a, ale matka i siostry pozbawione but\u00f3w umar\u0142y by z g\u0142odu. M\u00f3g\u0142bym znale\u017a\u0107 si\u0119 gdzie\u015b na zachodzie, ale musia\u0142em zosta\u0107. (\u2026)<\/p>\n<p><strong>Stanis\u0142aw Ga\u0142ka<\/strong>: urodzony w 1928 roku; deportowany wraz z rodzin\u0105 10 lutego 1940 roku z miejscowo\u015bci Ko\u015bciuszk\u00f3w \u2013 gmina Po\u0142onka, powiat \u0141uck, wojew\u00f3dztwo wo\u0142y\u0144skie.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13534\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K15-660x450.jpg\" alt=\"\" width=\"660\" height=\"450\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K15-660x450.jpg 660w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K15-768x524.jpg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K15-1024x699.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 660px) 100vw, 660px\" \/><\/p>\n<p><em>Stanis\u0142aw Ga\u0142ka jako ucze\u0144 FZO (w \u015brodku) z kolegami; tu w stroju wyj\u015bcio<\/em>wym.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>(\u2026) Rosjanie proponowali Polakom prac\u0119 przy budowie kana\u0142u na pustyni Karakum, ale oni nie wyrazili zgody i wr\u00f3cili do Turkiestanu, a stamt\u0105d kolejk\u0105 w\u0105skotorow\u0105 do miasta Aczysaj. Z Aczysaju na wielb\u0142\u0105dach przez g\u00f3ry Karatau skierowali\u015bmy si\u0119 do ko\u0142chozu Ba\u0142dysu. Tam dali nam lepiank\u0119. W ko\u0142chozie brakowa\u0142o r\u0105k do pracy i moja rodzina cieszy\u0142a si\u0119 tam du\u017cym szacunkiem, bo byli\u015bmy pracowici (\u2026) W 1942 roku by\u0142 nowy pob\u00f3r do wojska i wtedy m\u00f3j brat i kuzyn wst\u0105pili do polskiej armii Andersa. Ja wtedy zachorowa\u0142em na szkorbut i \u017ceby ratowa\u0107 z\u0119by postanowi\u0142em bezzw\u0142ocznie pojecha\u0107 na dachu wagonu do miasta za lekarstwami.(\u2026) w 1943 Zwi\u0105zek Sowiecki zerwa\u0142 porozumienie z rz\u0105dem polskim na emigracji w Londynie. Zacz\u0119\u0142a si\u0119 druga <em>pasportizacja<\/em> Polak\u00f3w. Tych z doros\u0142ych, kt\u00f3rzy nie chcieli przyj\u0105\u0107 sowieckiego obywatelstwa \u2013 aresztowano i s\u0105dzono. Mojego ojca i mam\u0119 aresztowali. Zacz\u0105\u0142em ich szuka\u0107. Po dw\u00f3ch dniach mama wr\u00f3ci\u0142a do ko\u0142chozu; pu\u015bcili j\u0105 bo mia\u0142a ma\u0142e dzieci. Ojciec i siostra Zofia zostali w wi\u0119zieniu. Mama z dzie\u0107mi opu\u015bci\u0142a ko\u0142choz i znalaz\u0142a mieszkanie u pani Werowej. (\u2026) dzieci odda\u0142a do domu dziecka. Warunki \u017cycia w domu dziecka by\u0142y bardzo ci\u0119\u017ckie. Jedzenie \u2013 to polewka&nbsp; z sojowej m\u0105ki na wodzie i kromka chleba. W miasteczku wybuch\u0142a epidemia tyfusu. Zachorowa\u0142a mama, ja i siostra. Mama Maria umar\u0142a. Chowa\u0142a j\u0105 pani Werowa, ale potem zapomnia\u0142a w jakim miejscu na cmentarzu jest jej gr\u00f3b. Nie mog\u0142em jej tego wybaczy\u0107. Po epidemii tyfusu mnie i Edmunda Frydryka dyrektorka przyj\u0119\u0142a do pracy w ogrodzie warzywnym przy domu dziecka. To nieznacznie wzbogaci\u0142o nasz jad\u0142ospis: piekli\u015bmy ziarno kukurydzy przeznaczone do wysiewu. Czasem uda\u0142o si\u0119 z\u0142apa\u0107 \u017c\u00f3\u0142wia albo je\u017ca, \u017ceby upiec w ognisku. Ich smak mi\u0119sa zapami\u0119ta\u0142em do dzisiaj \u2013 by\u0142o bardzo smaczne. Mieli\u015bmy nadziej\u0119, \u017ce doczekamy czas\u00f3w, kiedy dojrzej\u0105 arbuzy i melony, kt\u00f3re uprawiali\u015bmy, ale nie doczekali\u015bmy si\u0119. Pos\u0142ali nas do innej pracy. Byli\u015bmy rozczarowani, bo przecie\u017c to my troszczyli\u015bmy si\u0119 o to by te owoce ros\u0142y i chcieli\u015bmy spr\u00f3bowa\u0107, gdy dojrzej\u0105. Ale nie uda\u0142o si\u0119. Wymy\u015blili\u015bmy \u017ceby potajemnie uciec z tego domu dziecka i znale\u017a\u0107 miejsce, gdzie b\u0119dzie nam lepiej. Ale i to nam si\u0119 nie uda\u0142o. Kto\u015b opowiedzia\u0142 dyrektorce o naszych planach. Dyrektorka \u017ceby nas zatrzyma\u0107 w domu dziecka zabra\u0142a nasze ubrania. Ale to nas nie powstrzyma\u0142o. W kalesonach i boso przeszli\u015bmy trzydzie\u015bci kilometr\u00f3w przez step. Nad ranem z pokaleczonymi nogami przyszli\u015bmy do szko\u0142y FZO w Aczysaju. Byli\u015bmy tak zm\u0119czeni, \u017ce tu\u017c obok budynku zasn\u0119li\u015bmy. Obudzi\u0142 nas m\u0119\u017cczyzna. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce by\u0142 to dyrektor szko\u0142y. Zapyta\u0142 nas o wiek i przyj\u0105\u0142 do szko\u0142y-internatu. W tym czasie tam by\u0142o oko\u0142o sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t os\u00f3b r\u00f3\u017cnej narodowo\u015bci. Uczniowie byli rozdzieleni na grupy m\u0119sk\u0105 i \u017ce\u0144sk\u0105. Dziewcz\u0119ta uczy\u0142y si\u0119 zawodu operatora i maszynistki, ch\u0142opcy \u2013 tokarza, elektryka, \u015blusarza. (\u2026) W 1945 roku po sko\u0144czeniu szko\u0142y zacz\u0105\u0142em pracowa\u0107 na stanowisku samodzielnego elektryka. W sto\u0142\u00f3wce karmili skromnie. Kiedy\u015b by\u0142em taki g\u0142odny, \u017ce umy\u015blnie wy\u0142\u0105czy\u0142em \u015bwiat\u0142o w sto\u0142\u00f3wce. Kucharka zadzwoni\u0142a po mnie i poprosi\u0142a \u017ceby naprawi\u0107 \u015bwiat\u0142o. Powiedzia\u0142em:<\/p>\n<p>\u2013 Dobrze, ale na pocz\u0105tek daj mi zupy<\/p>\n<p>Kucharka moj\u0105 pro\u015bb\u0105 spe\u0142ni\u0142a.(\u2026) postanowi\u0142em ucieka\u0107 do Turkiestanu. O swoim planie porozmawia\u0142em z brygadzist\u0105. Poszed\u0142em do baraku, umy\u0142em si\u0119, ciep\u0142o ubra\u0142em poszed\u0142em na stacj\u0119 kolejow\u0105. Bez dowodu nie mog\u0142em kupi\u0107 biletu, dlatego siad\u0142em na dach wagonu i tak dojecha\u0142em do Turkiestanu. Tam znalaz\u0142em ojca, kt\u00f3ry po odsiedzeniu dw\u00f3ch lat wi\u0119zienia zosta\u0142 zwolniony. (\u2026)<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Razem z t\u0105 prac\u0105 zaprezentowano tak\u017ce inne wydawnictwo \u2013 wspomnienia Polki Wandy Isa\u0144skiej pod tytu\u0142em ,, Moje lata w kazachskim stepie. Wspomnienia polskiego zes\u0142a\u0144ca\u201d \u2013 pod redakcj\u0105 profesora Mambeta Kojgeldijewa, ze s\u0142owem wst\u0119pnym docent Zabiry Myrzatajewej. Prac\u0119, kt\u00f3ra tak\u017ce powsta\u0142a w ramach wspomnianego programu ,,Historia i kultura Wielkiego Stepu\u201d.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13535\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K16-474x660.jpg\" alt=\"\" width=\"474\" height=\"660\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K16-474x660.jpg 474w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K16-768x1070.jpg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K16-735x1024.jpg 735w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K16.jpg 1758w\" sizes=\"auto, (max-width: 474px) 100vw, 474px\" \/><\/p>\n<p>&#8222;<em>Moje lata w kazachskim stepie. Wspomnienia polskiego zes\u0142a\u0144ca\u201d<\/em><\/p>\n<p>O ile w przypadku wcze\u015bniej om\u00f3wionej pracy czytelnik m\u00f3g\u0142 zapozna\u0107 si\u0119 jedynie z fragmentami wspomnie\u0144 poszczeg\u00f3lnych autor\u00f3w \u2013 to w tym przypadku mo\u017ce si\u0119 zapozna\u0107 ze szczeg\u00f3\u0142owym zapisem zdarze\u0144 z pobytu w Kazachstanie, rok po roku widzianym oczyma dziewczyny od szesnastego roku \u017cycia, kiedy autorka tam przyjecha\u0142a \u2013 do dwudziestego roku \u017cycia, kiedy stamt\u0105d wyje\u017cd\u017ca\u0142a. Tam na ponad stu siedemdziesi\u0119ciu stronach wida\u0107 doskonale ca\u0142y tragizm polskiej rodziny z Wo\u0142ynia, jednej z tysi\u0119cy podobnych rodzin, kt\u00f3ra dzie\u0144 po dniu przechodzi\u0142a przez piek\u0142o b\u0119d\u0105ce wynikiem deportacji w 1940 roku. Jest to wycinek ze wspomnie\u0144 autorki obejmuj\u0105cy ca\u0142y okres deportacji z lutego 1940 roku \u2013 od momentu wyjazdu z rodzinnego domu na Wo\u0142yniu, poprzez pobyt w obwodzie archangielskim, potem wyjazd na po\u0142udnie Zwi\u0105zku Sowieckiego z nadziej\u0105 na wyrwanie si\u0119 z tego nieprzyjaznego kraju i ostatecznie pozostanie w Kazachstanie oraz pierwsze lata po powrocie do kraju. Z tych wspomnie\u0144 zatytu\u0142owanych ,, W bagiennych sid\u0142ach syberyjskiej tajgi i w szerokim kazachsta\u0144skim stepie\u201d \u2013 historycy wspomnianego Centrum z oczywistych wzgl\u0119d\u00f3w wykorzystali tylko fragment po\u015bwi\u0119cony pobytowi rodziny w Kazachstanie nadaj\u0105c od siebie temu fragmentowi tytu\u0142 ,,Moje lata w kazachsta\u0144skim stepie. Wspomnienia polskiego zes\u0142a\u0144ca\u201d. W tym miejscu godzi si\u0119 przywo\u0142a\u0107 kr\u00f3tki fragment ze wst\u0119pu docent Zabiry Myrzatajewej odnosz\u0105cy si\u0119 do czas\u00f3w stalinowskich, tak ch\u0119tnie wys\u0142awianych dzisiaj w niekt\u00f3rych kr\u0119gach wsp\u00f3\u0142czesnej Rosji.<\/p>\n<p>(\u2026) Cmentarze by\u0142y jednoznacznym dowodem przest\u0119pstw radzieckiej w\u0142adzy. Z tej przyczyny w\u0142adza niszczy\u0142a je r\u00f3wnaj\u0105c z ziemi\u0105. Takie przyk\u0142ady mia\u0142y miejsce tak\u017ce w rejonie turkiesta\u0144skim. W pi\u015bmie skierowanym 21 stycznia 1960 roku do majora Czergiejki \u2013 komendanta milicji w Kentau pod gryfem ,,\u015bci\u015ble tajne\u201d by\u0142o: ,,<em>Zgodnie z nakazem Ministerstwa Spraw Wewn\u0119trznych Kazachskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej numer 14 artyku\u0142 5-2150 z szesnastego lipca 1950 roku \u2013 zlikwidowa\u0107 i zr\u00f3wna\u0107 z ziemi\u0105 wszystkie mogi\u0142y i wszelkie znaki w miejscach pochowania:<\/em><\/p>\n<p><em>1)jednego pozostaj\u0105cego z dziewi\u0119ciu cmentarzy przy kopalni Mirgalimsaj; 2) jednego pozostaj\u0105cego z o\u015bmiu cmentarzy w osadzie Kantagi; 3)jednego pozostaj\u0105cego z dwudziestu jeden cmentarzy w osadzie Aczysaj.<\/em><\/p>\n<p>Jednak nar\u00f3d kazachski potrafi\u0142 pilnowa\u0107 pami\u0119\u0107 o zmar\u0142ych i jeszcze teraz odkrywane s\u0105 zachowane z tamtych czas\u00f3w cmentarze, kt\u00f3re Kazachowie strzegli wbrew oficjalnym nakazom w\u0142adzy. (\u2026)<\/p>\n<p>Gryf ,,\u015bci\u015ble tajne\u201d podpowiada, kto na tych cmentarzach by\u0142 pochowany i dlaczego te mogi\u0142y przeszkadza\u0142y w\u0142adzy do tego stopnia. Stalin ju\u017c od siedmiu lat przewraca\u0142 si\u0119 w grobie, ale jego duch we w\u0142adzy \u017cy\u0142 nadal. To z jednej strony. A z drugiej strony zwyk\u0142y Kazach, w dodatku cz\u0142owiek innej wiary, kt\u00f3rego w\u0142adza cz\u0119sto pr\u00f3bowa\u0142a z\u0142ama\u0107 lub zadawa\u0142a b\u00f3l \u2013 stawa\u0142 na stra\u017cy pami\u0119ci o cz\u0142owieku, uwa\u017caj\u0105c s\u0142usznie, \u017ce to te\u017c cz\u0119\u015b\u0107 historii jego ziemi.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13536\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K17-496x660.jpg\" alt=\"\" width=\"496\" height=\"660\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K17-496x660.jpg 496w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K17-768x1022.jpg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K17-770x1024.jpg 770w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K17.jpg 1409w\" sizes=\"auto, (max-width: 496px) 100vw, 496px\" \/><\/p>\n<p><em>docent Zabira Myrzatajewa, Uniwersytet Pedagogiczny im. Abaja w A\u0142maty<\/em><\/p>\n<p><strong><em>&nbsp;<\/em><\/strong><\/p>\n<p>Jako autor tego opracowania, ale tak\u017ce jako syn autorki wspomnie\u0144 nie mog\u0119 w tym miejscu nie wyrazi\u0107 swojej wdzi\u0119czno\u015bci dla docent Zabiry Myrzatajewej za przyczynienie si\u0119 do wydania wspomnie\u0144 Wandy Isa\u0144skiej w Kazachstanie. Wiem \u017ce jest to dzie\u0142o wsp\u00f3lne szerszego kr\u0119gu ludzi w A\u0142maty znanych mi z nazwiska i imienia oraz bezimiennych, ale akurat j\u0105 uwa\u017cam za dobrego ducha, dzi\u0119ki kt\u00f3remu wspomnienia te ujrza\u0142y \u015bwiat\u0142o dzienne w Kazachstanie. Pani Zabira Myrzatajewa przes\u0142a\u0142a zdj\u0119cia z cmentarza w Czu\u0142akkurganie gdzie pochowany jest ojciec i siostra autorki wspomnie\u0144, tak\u017ce wsp\u00f3\u0142czesne zdj\u0119cia z Aczysaju, gdzie autorka pracowa\u0142a, a tak\u017ce lokalizacj\u0119 miejsca po by\u0142ej kolonii karnej w Kantagach, gdzie zmar\u0142a matka autorki. Podj\u0119\u0142a tak\u017ce trud dotarcia do jakichkolwiek dokument\u00f3w potwierdzaj\u0105cych pobyt rodziny w Kazachstanie, ale tych albo tam nie ma, albo s\u0105 jeszcze niedost\u0119pne. Za te wszystkie dzia\u0142ania nale\u017c\u0105 si\u0119 jej ode mnie szczeg\u00f3lne s\u0142owa wdzi\u0119czno\u015bci.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wspomnienia te s\u0105 tak samo tragiczne i przejmuj\u0105ce w swej tre\u015bci jak fragmenty wspomnie\u0144 przytoczone wcze\u015bniej. Polacy zostali rzuceni do kraju, w kt\u00f3rym w\u0142adza powtarza\u0142a nieustannie ludziom, \u017ce buduje im raj na ziemi. Autorka na w\u0142asne oczy widzia\u0142a ten raj budowany na krwi, ko\u015bciach, cierpieniach i \u0142zach niewinnych ludzi. Ze wzgl\u0119du na uniwersalny charakter tre\u015bci oddaj\u0105cy w pe\u0142ni osobiste rozterki tych, kt\u00f3rych los rzuci\u0142 w tak tragicznych okoliczno\u015bciach do Zwi\u0105zku Sowieckiego godny jest przytoczenia fragment z rozdzia\u0142u pod tytu\u0142em ,, Zako\u0144czenie\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Wanda Isa\u0144ska<\/strong> z domu G\u0142uchowska: urodzona w 1926 roku; deportowana wraz z rodzin\u0105 10 lutego 1940 roku z miejscowo\u015bci Bo\u017c\u00f3w \u2013 gmina Skobe\u0142ka, powiat Horoch\u00f3w, wojew\u00f3dztwo wo\u0142y\u0144skie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-13537\" src=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K18-660x472.jpg\" alt=\"\" width=\"660\" height=\"472\" srcset=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K18-660x472.jpg 660w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K18-768x550.jpg 768w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K18-1024x733.jpg 1024w, https:\/\/sybiracyzg.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/K18.jpg 1164w\" sizes=\"auto, (max-width: 660px) 100vw, 660px\" \/><\/p>\n<p><em>Za\u015bwiadczenie o pracy w domu dziecka w Czu\u0142akkurganie wystawione na nazwisko Wanda Gluchowska<\/em><\/p>\n<p>(\u2026) prze\u017cy\u0142am to wszystko tylko dlatego, \u017ceby p\u00f3\u017aniej m\u00f3c napisa\u0107 prawd\u0119 o b\u00f3lu i cierpieniach moich bliskich i innych Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy trafili do tej maszyny niszcz\u0105cej \u017cycie cz\u0142owieka. Ucieczk\u0119 przed g\u0142odem i \u015bmierci\u0105. Zabijanie kot\u00f3w i ps\u00f3w ratuj\u0105cych nam \u017cycie, kopanie grob\u00f3w bliskim i ich pogrzeby. \u015amier\u0107 bliskich i dzieci, brak szacunku dla \u015bmierci i ludzkiego \u017cycia w Zwi\u0105zku Sowieckim. \u017be cia\u0142o zmar\u0142ego mo\u017cna wyrzuci\u0107 po drodze w \u015bnieg, albo zostawi\u0107 w stepie.(\u2026) Na zes\u0142aniu trzeba by\u0142o sobie radzi\u0107. Zawsze by\u0107 o krok przed \u015bmierci\u0105, kt\u00f3ra czeka\u0142a w zasadzce. Nie mo\u017cna by\u0142o w \u017cadnym momencie przesta\u0107 wierzy\u0107 w to, \u017ce da si\u0119 prze\u017cy\u0107. Kto poddawa\u0142 si\u0119 w tej walce \u2013 przegrywa\u0142 i szybko umiera\u0142 w samotno\u015bci, a jego szcz\u0105tki doczesne zosta\u0142y rozci\u0105gni\u0119te w stepie przez wilki albo psy. Chcia\u0142oby si\u0119 napisa\u0107 co\u015b o tamtejszej przyrodzie, ale w obliczu czyhaj\u0105cej zewsz\u0105d \u015bmierci, kt\u00f3ra czyha\u0142a wsz\u0119dzie, gdy \u017cycie by\u0142o tak kruche, ka\u017cdy z nas cieszy\u0142 si\u0119 z kolejnego prze\u017cytego dnia nie patrz\u0105c na otaczaj\u0105cy \u015bwiat. Bardzo p\u00f3\u017ano zacz\u0119\u0142am pisa\u0107 te wspomnienia. Czuj\u0119, \u017ce to by\u0142 ostatni moment \u017ceby nie straci\u0107 w pami\u0119ci tego wszystkiego co zapami\u0119ta\u0142am.&nbsp; Wcze\u015bniej ba\u0142am si\u0119 pisa\u0107, bo nasze w\u0142adze zabroni\u0142y nam na d\u0142ugie lata o tej cz\u0119\u015bci naszej historii tak\u017ce m\u00f3wi\u0107. My byli\u015bmy niebezpieczni dla polsko-sowieckiej przyja\u017ani. Prawda mog\u0142a t\u0105 przyja\u017a\u0144 zabi\u0107\u2026 Ten strach przed tym, \u017ce znowu kto\u015b zastuka w drzwi i zabierze w nieznane by\u0142 tak ogromny, \u017ce jeszcze dzisiaj niekt\u00f3rzy boj\u0105 si\u0119 o tym rozmawia\u0107. Nasi polscy obro\u0144cy polsko-sowieckiej przyja\u017ani, kt\u00f3rzy uczyli si\u0119 od sowieckiego NKWD mieli tak samo jak ich nauczyciele d\u0142ugie r\u0119ce, dobry s\u0142uch i otwarte oczy. Tak\u017ce moim synom zacz\u0119\u0142am opowiada\u0107 o tej tragedii dopiero wtedy, kiedy byli na tyle doro\u015bli, \u017ce wiedzieli ju\u017c co mo\u017cna powiedzie\u0107 i w jakim towarzystwie. Mnie do dzi\u015b prze\u015bladuje \u015bwist parowozu. Nawet je\u015bli s\u0142ysz\u0119 go w telewizorze wydaje si\u0119, \u017ce on daleko ode mnie, a on ca\u0142kiem blisko. Ten d\u017awi\u0119k siedzi we mnie g\u0142\u0119boko, znowu wracaj\u0105 te czasy, o kt\u00f3rych chcia\u0142oby si\u0119 zapomnie\u0107, ale to niemo\u017cliwe. Jeszcze. I obawiam si\u0119, \u017ce to zostanie ze mn\u0105 do ko\u0144ca mojego podr\u00f3\u017cowania po tym ziemskim padole. I nic w tym dziwnego, skoro w towarowym wagonie sp\u0119dzi\u0142am prawie cztery miesi\u0105ce swojego \u017cycia. Tak\u017ce samo niezwyk\u0142a troska o to, \u017ceby w domu zawsze by\u0142o du\u017co jedzenia. Chleba, mas\u0142a, mi\u0119sa, kartofli \u2013 wszystkiego. Moja rodzina nazywa t\u0119 moj\u0105 zapobiegliwo\u015b\u0107 g\u0142upot\u0105, ja trosk\u0105, a lekarze syndromem obozowym, na kt\u00f3ry cierpi\u0105 prawie wszyscy, kt\u00f3rzy byli w obozie koncentracyjnym albo na zes\u0142aniu, gdzie najwi\u0119kszym marzeniem ka\u017cdego by\u0142o naje\u015b\u0107 si\u0119 do syta przed \u015bmierci\u0105. Chocia\u017c tych postnych ziemniak\u00f3w. Zdarza si\u0119, \u017ce wychodz\u0105c z domu zabieram ze sob\u0105 kawa\u0142ek chleba. Prawie zawsze tak na wszelki wypadek. Mog\u0119 pr\u0119dzej zapomnie\u0107 grzebienia \u2013 chleba prawie nigdy. \u017beby zawsze by\u0107 gotow\u0105, kiedy znowu b\u0119dziemy \u0142adowa\u0107 si\u0119 do towarowych wagon\u00f3w. Ju\u017c prawie pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat po wojnie, a u mnie mimo wszystko wci\u0105\u017c takie my\u015bli. Wybaczcie. (\u2026)<\/p>\n<p>To \u017ce w dalekim Kazachstanie ukaza\u0142y si\u0119 wspomnienia polskiego wygna\u0144ca to tak\u017ce zas\u0142uga Centrum Ustnej Historii. To jednocze\u015bnie dow\u00f3d na to, \u017ce osoby te potrafi\u0105 uczciwie i prawid\u0142owo oceni\u0107 tragedi\u0119 polskich obywateli na ich ziemi. Kazachowie razem z Polakami, kt\u00f3rzy tam si\u0119 znale\u017ali \u017cyli w okre\u015blonym systemie politycznym, kt\u00f3ry nie szcz\u0119dzi\u0142 \u0142ez, krwi i b\u00f3lu i jednym i drugim. R\u00f3\u017cnica by\u0142a tylko taka, \u017ce oni cierpieli u siebie \u2013 Polacy na obczy\u017anie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wszystkie wymienione w tek\u015bcie tytu\u0142y ksi\u0105\u017ckowe zosta\u0142y wydane bardzo starannie, w twardej ok\u0142adce. J\u0119zykiem g\u0142\u00f3wnym jest oczywi\u015bcie j\u0119zyk kazachski, ale wspomnienia Polak\u00f3w zamieszczono w j\u0119zyku rosyjskim.<\/p>\n<p>Centrum Ustnej historii rekomenduje te wydawnictwa przede wszystkim dla uczonych-historyk\u00f3w, dla wyk\u0142adowc\u00f3w, uczni\u00f3w, student\u00f3w a tak\u017ce dla szerokiego kr\u0119gu czytelnik\u00f3w interesuj\u0105cych si\u0119 histori\u0105 Kazachstanu. Z pewno\u015bci\u0105 w spos\u00f3b znacz\u0105cy poszerz\u0105 one wiedz\u0119 zainteresowanych dotycz\u0105c\u0105 sowieckiego Kazachstanu i wp\u0142yn\u0105 pozytywnie na to\u017csamo\u015b\u0107 narodow\u0105 Kazach\u00f3w.<\/p>\n<p>Nale\u017ca\u0142oby z w\u0142a\u015bciwym szacunkiem i wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 odnie\u015b\u0107 si\u0119 do wszystkich os\u00f3b maj\u0105cych sw\u00f3j udzia\u0142 w powstaniu tych prac \u2013 zar\u00f3wno tych znanych mi z nazwiska i imienia \u2013 ale tak\u017ce tych bezimiennych, kt\u00f3rzy przyczynili si\u0119 do udokumentowania w Kazachstanie chocia\u017c tego fragmentu polskiego \u015bladu. Te ksi\u0105\u017cki to jakby pomnik po\u015bwi\u0119cony Polakom, tylko wystawiony pi\u00f3rem.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Opracowanie: Tadeusz Isa\u0144ski<\/strong>; zdj\u0119cia i kopie dokument\u00f3w ze zbioru Centrum Ustnej Historii w A\u0142mata oraz zbior\u00f3w rodzinnych; wycinek mapy z wojskowej mapy topograficznej armii ZSRR<\/p>\n<div class=\"gsp_post_data\" \r\n\t            data-post_type=\"post\" \r\n\t            data-cat=\"wspomnienia\" \r\n\t            data-modified=\"120\"\r\n\t            data-created=\"1589048354\"\r\n\t            data-title=\"Historycy Kazachstanu z Naukowo-Badawczego Centrum Ustnej Historii  przy Uniwersytecie Pedagogicznym im. Abaja w A\u0142maty dokumentuj\u0105 polskie \u015blady\" \r\n\t            data-home=\"https:\/\/sybiracyzg.pl\"><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pod koniec ubieg\u0142ego roku w Kentau \u2013 mie\u015bcie wchodz\u0105cym w sk\u0142ad wojew\u00f3dztwa turkiesta\u0144skiego (kt\u00f3re w latach wojny nazywa\u0142o si\u0119 po\u0142udniowo-kazachsta\u0144skie) Naukowo-Badawcze Centrum Ustnej Historii (Ajty\u0142gan tarich w j\u0119zyku kazachskim) dzia\u0142aj\u0105ce przy Uniwersytecie Pedagogicznym imienia Abaja w A\u0142maty zaprezentowa\u0142o niewielki wycinek ze swej bogatej pracy naukowej po\u015bwi\u0119conej historii Kazachstanu. Poniewa\u017c w tym wycinku znalaz\u0142y si\u0119 tak\u017ce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":11,"featured_media":13520,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12],"tags":[],"class_list":["post-13519","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wspomnienia"],"post_mailing_queue_ids":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/sybiracyzg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/13519","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/sybiracyzg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/sybiracyzg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sybiracyzg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/11"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sybiracyzg.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=13519"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/sybiracyzg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/13519\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15242,"href":"https:\/\/sybiracyzg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/13519\/revisions\/15242"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sybiracyzg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/13520"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/sybiracyzg.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=13519"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/sybiracyzg.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=13519"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/sybiracyzg.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=13519"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}