W olsztyńskim Klubie Wnuka Sybiraka po kilkuletniej działalności jego członkowie przekazują obowiązki młodszym kolegom. Poniżej zamieszczamy wspomnienia dwóch ustępujących członkiń Klubu, pełniących dotąd funkcję zastępcy prezesa Klubu Wnuka Sybiraka w III Liceum Ogólnokształcącym im. M. Kopernika, które zechciały podzielić się swoimi doświadczeniami z działalności w Klubie.

 

Nazywam się Natalia Kosin, jestem uczennicą klasy maturalnej w III Liceum Ogólnokształcącym im. M. Kopernika w Olsztynie. Swoją działalność w Klubie Wnuka Sybiraka rozpoczęłam jeszcze w Gimnazjum nr 6 im. Ziemi Warmińskiej. Spotykaliśmy się wtedy po lekcjach, aby porozmawiać o tragicznych losach naszych rodaków.

Moje prawdziwe zainteresowanie pracą w Klubie zaczęło się od pierwszego spotkania z Sybirakiem Jerzym Szafranką. Zrozumiałam wtedy, jaki to wielki dar móc słuchać o okrutnej historii naszego państwa z ust osoby, która to przeżyła. Właśnie wtedy moja aktywność z biernego słuchacza przerodziła się w czynne działanie.

Z wielkim zainteresowaniem uczestniczyłam w każdym kolejnym spotkaniu, aby dowiedzieć się o tragicznych wywózkach Polaków. Wraz z licznym gronem Sybiraków i paroma rówieśnikami w 2010 r. pojechaliśmy do Białegostoku na Marsz Żywej Pamięci Polskiego Sybiru. Bardzo spodobał mi się fakt, że aż tyle osób wie i interesuje się przeszłością narodu. Z roku na rok coraz chętniej uczestniczyłam w wyjazdach na tę uroczystość, a także co roku było na niej coraz więcej osób, a co najważniejsze – coraz więcej młodzieży.

W 2011 r. po raz pierwszy uczestniczyłam w Ogólnopolskiej Pielgrzymce Sybiraków na Jasną Górę. Piękna inicjatywa przerodziła się we wspaniałą tradycję uczestniczenia w tych uroczystościach. Za każdym razem dowiadywałam się czegoś nowego, poznawałam tragiczne historie polskich zesłańców, a jednocześnie widziałam odważnych, pełnych radości i życzliwości Sybiraków. Z niecierpliwością czekałam, aż nastanie maj i będę mogła ponownie uczestniczyć w tym wydarzeniu.

Z inicjatywy Sybiraków, którzy chcieli pogłębić naszą wiedzę o losach polskich zesłańców, pojechałam razem z innymi członkami Klubu zobaczyć chatę i barak sybiracki w Szymbarku. Szokujące było dla mnie zobaczyć, a nie tylko usłyszeć, jak wyglądały prawdziwe warunki życia tych ludzi. Sybiracy – ludzie o wielkim pozytywnym nastawieniu do otaczającego ich świata, z ogromną werwą i zapałem do szerzenia swojej historii bardzo wiele dla mnie znaczą.

Po pięciu latach swojej działalności w Klubie przekazałam go w ręce młodszych kolegów z nadzieją, że ta przeszłość narodu poruszy ich tak samo jak mnie. Każdy wyjazd, każda opowieść, każde spotkanie z Sybirakami znaczy dla mnie bardzo dużo i na pewno na zawsze pozostanie w mojej pamięci.

Natalia Kosin, zastępca prezesa Klubu Wnuka Sybiraka

 

Moja praca w Klubie Wnuka Sybiraka rozpoczęła się, gdy byłam w III klasie gimnazjum. Było to w 2011 r. Uczęszczałam wtedy do Gimnazjum nr 6 im. Ziemi Warmińskiej w Olsztynie. Teraz uczę się w III Liceum Ogólnokształcącym im. M. Kopernika w Olsztynie. Powodem mojego zaangażowania w pracę na rzecz Klubu była głęboka ciekawość i chęć poznania wspomnień Sybiraków.

Poczułam i przekonałam się, że dla zesłańców przekazywanie swoich doznań i odczuć młodzieży jest bardzo ważne, natomiast dla nas, młodych ludzi, takie spotkania to żywe lekcje historii. Zawsze z wielkim zaciekawieniem oraz empatią wsłuchiwałam się w historie tych wspaniałych ludzi. Na spotkania przychodziłam chętnie i z wielką nadzieją spotkania się z Sybirakami.

Dla mnie współpraca z żywymi świadkami tamtych wydarzeń była czystą przyjemnością oraz wielkim zaszczytem. Bardzo się cieszę, że w moim życiu spotkałam tak ciekawe osobowości oraz że na zawsze zostaną ze mną wszelkie wspomnienia z okresu działalności w Klubie. Wszystkie wspólne wyjazdy na Marsze Żywej Pamięci Polskiego Sybiru do Białegostoku czy pielgrzymki na Jasną Górę kojarzyć mi się będą z ciepłymi słowami, wspaniałą opieką ze strony Sybiraków oraz niezapomnianymi wrażeniami.

Chętnie uczestniczyłam we wszystkich uroczystościach poświęconych pamięci Sybiraków oraz brałam udział w konkursach organizowanych przez Zarząd Oddziału Związku Sybiraków w Olsztynie.

Podczas nauki w gimnazjum byłam prezesem Klubu Wnuka Sybiraka, w liceum pełniłam funkcję zastępcy. Niezmiernym zaszczytem były dla mnie te stanowiska. Jako prezes starałam się zachęcić młodszych kolegów do aktywnego działania w Klubie oraz godnego reprezentowania młodzieży na uroczystościach. Praca w Klubie Wnuka Sybiraka to wspaniałe doświadczenie w moim życiu.

Z Bożym błogosławieństwem oraz wielką radością pragnę życzyć Państwu dużo zdrowia oraz również owocnej pracy z młodzieżą, takiej, jakiej ja miałam zaszczyt doświadczyć.

Agata Stendel, zastępca prezesa Klubu Wnuka Sybiraka

Click to listen highlighted text!